Prędko natrafili na już całkiem liczne zbiorowisko smoków z wielu stad, a gwoździem programu jak widać okazała się być boska misa z różowym ogniem, ah tak to miało sens. Smoczyca zapuszczała się tu już poprzednio żeby korespondować z nieznajomymi smokami przez listy, ciekawe czy dziś też coś otrzymała. Na miejscu widziała kilka smoków, których nigdy nie poznała, ale co najważniejsze był tu też smok z którym zdążyła się już nieco poznać, Syriather! Była z nim też czarna smoczyca którą również pamiętała ze spotkania młodych, Rehenaga pomachała skrzydłem w stronę mglistych, mając nadzieję, że ją zauważą, chodź nie podeszła bliżej. Wydawali się zajęci, a ona i tak na razie miała rodzinę na głowie. Zwróciła swoją uwagę na misę i sięgającą do niej Othelę oraz Noite, a następnie na Keshi która ją zagadnęła.
— Na to wygląda, oby to było sto bażantów, co? — Powiedziała chichocząc, zostając w tyle żeby Keshi pierwsza wzięła płatki, ona musiała załatwić coś jeszcze. Kiedy siostra skończyła, Rehenaga wsadziła skrzydło do misy i wyjęła trzy płatki, odczekała jeszcze moment i westchnęła, brak listu. Odsunęła się więc i spojrzała na swoje płatki, prawie od razu na jej pysku zawitał łobuzerski uśmiech, już dobrze wiedziała co zrobi.
Stwórz „rytuał połączenia dusz” z przypadkowych przedmiotów.
Nie chciała jednak tym razem maltretować swoich sióstr, postanowiła w takim razie, że poczeka aż pojawi się jakiś nie-zajęty nieznajomy. Wyszczeżyła zęby słysząc propozycję Noite, czytając jej własne płatki łatwo można było się domyśleć, że miało to związek z jej zadaniem, ale to dobrze, będzie więcej nagród! Posłusznie ruszyła w stronę pomnika kiedy zdecydowała się na to cała reszta. Ze swoim zadaniem poczeka na odpowiedni moment…
Keshi | Noite | Okowy Przeszłości | Obejmujący Obłoki
Zbłąkany Kolec | Przypalana Łuska – Macha do was









