Znaleziono 8 wyników

autor: Trzepot wśród Myśli
17 sie 2025, 11:44
Forum: Niemechaniczni kompani
Temat: Ryszard
Odpowiedzi: 0
Odsłony: 84

Ryszard

ImiÄ™: Ryszard
Płeć: Samiec
Gatunek: Miniaturowa krowa
Opis wyglÄ…du:
Jest on zbudowany jak każda inna miniaturowa krówka. Niska o krępej budowie ciała z brązowym, gęstym futrem. Sierść jest gładka, miękka i dobrze zadbana. Na końcu szerokiej głowy widniał nos o kolorze nieco jaśniejszym niż reszta ciała. Nóżki, choć krótki to nadal mocne, zakończone ciemnymi racicami. Ogólnie nie posiadał żadnych znaczących odchyleń od innych przedstawicieli swojego gatunku.
Charakter:
Ryszard jest energiczny i nieustraszony. Wychowany przez gnomy w dobrym środowisku nie ma w sobie kropli agresji. Z chęcią wita się z każdym kto tylko zwróci na niego uwagę. Nie nadaje się na ciche i spokojne spacery, jako że preferuje galopowanie po zakrzewionych ścieżkach niż powolne maszerowanie po wydeptanej trasie. Chętnie zaczepia starszą koleżankę Matyldę, która z trudnością próbuje utrzymać go u swojego boku.

Data zdobycia: 09.06.2025
Pochodzenie: Event
Typ: 1
Inne: –
autor: Trzepot wśród Myśli
01 cze 2025, 19:23
Forum: Kwiatowy stragan
Temat: Kwiatowy stragan
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2347

Kwiatowy stragan

Noriko po przybyciu na stragan momentalnie zwrócił się w kierunku zwierząt, a konkretniej ku puchatym krówkom. Widział, że już jakiś smok przy nich stał i miał nadzieję, że uda mu się zdobyć przynajmniej jedną z nich. Matyldzie przydałoby się towarzystwo, nawet jeśli o wiele mniejsze od niej.
Wyciągnął z torby ślicznie zawiązany bukiet składający się z różnych rodzajów kwiatów.
– Proszę czy mógłbym zakupić jedną z tych krówek? – zwrócił się do do gnomki. Jego głos jak zwykle delikatny i cichy, choć starał się go podnieść na tyle, żeby dało się usłyszeć bez problemu.

// 3 x len, 1 werbena, 1 szałwia, 1 koniczyna, 1 żonkil, 1 miłek, 1 mak za niemechanicznego kompana miniaturowa puchata krowa
autor: Trzepot wśród Myśli
25 maja 2025, 12:31
Forum: Niemechaniczni kompani
Temat: Matylda
Odpowiedzi: 0
Odsłony: 110

Matylda

ImiÄ™: Matylda
Płeć: samica
Gatunek: krowa hodowlana
Opis wyglÄ…du:kilk
Typowa krowa mleczna o czarno-białym umaszczeniu. Głowa niezbyt długa na cienkiej szyi, tułów wydłużony. Klatka piersiowa płasko ożebrowana, długie pionowe nogi z twardymi racicami. Posiada mocno rozbudowany zad.
Charakter:
Niespokojna i ostrożna w interakcjach z obcymi. Nie lubi tłumów i najlepiej czuję się w małym gronie znajomych pysków. Wbrew temu jest w stanie przezwyciężyć strach, jeśli sytuacja tego wymaga i ma w zasięgu wzroku smoka, z którym założyła więź. Do innych krów ma zdecydowanie przyjaźniejsze podejście niezależnie od ich rasy czy rozmiaru.

Data zdobycia: 25.05.2025
Pochodzenie: Misja/nagroda z loterii
Typ: 1
Inne: –
autor: Trzepot wśród Myśli
24 lut 2025, 22:49
Forum: Zdarzenia
Temat: Pole kwiatów na Skałach Pokoju
Odpowiedzi: 148
Odsłony: 6759

Pole kwiatów na Skałach Pokoju

Ah,znajomi z areny. Tak zdecydowanie wolałby wybrać inne zajęcie. Walka nie należała do jego zainteresowań, ani talentów.
Pomysł pływania spodobał się Vunnudowi, ale Wiatru już niekoniecznie. Noriko przyznał, że ma trochę racji, bo wizja wchodzenia do lodowatej rzeki również mu się nie podobała. Zakładał raczej, że znajdą cieplejsze wody, jak parujące źródła na terenach Ziemi. Na wspólnych pewnie też jest kilka miejsc, w których da się ogrzać, ale nowa propozycja czarodzieja także mu odpowiadała.
– To brzmi jak dobry plan. Jeśli znasz dobre miejsce to możemy się tam od razu przejść – odparł z nutą entuzjazmu w głosie. – Mógłbyś nas poprowadzić? Nie znam za bardzo terenów wspólnych. Myślę, że lepiej się stąd wynieść nim kłótnie zmienią się w bitkę – mówiąc to zerknął na rajską smoczycę rzucającą się na futrzastego smoka, który chyba odmówił jej spotkania. No i proszę agresywna odpowiedź od kolczastego Mglistego, który stanął w obronie swojego towarzysza. Nie mógł go winić za taką reakcje, patrząc na cały przebieg wydarzeń.

Nieskalany Wiatrem
Wichrogłos
autor: Trzepot wśród Myśli
24 lut 2025, 17:52
Forum: Zdarzenia
Temat: Pole kwiatów na Skałach Pokoju
Odpowiedzi: 148
Odsłony: 6759

Pole kwiatów na Skałach Pokoju

Noriko uśmiechnął się szeroko, słysząc odpowiedź Wiatru i widząc entuzjazm Vunnuda. Czyli zostają we troje! Co chcieli robić? Hm, było to dobre pytanie.
Przyjrzał się samcom chwilę, jakby próbował rozgryźć czy ta dwójka znała się przed wydarzeniem czy rzeczywiście oboje zdecydowali się wybrać jego wianek. Na tyle na ile wierzył, że jego zdolności artystyczne mogły przykuć większą uwagę to uznał, że pierwsza opcja była bardziej prawdopodobna.
– Hm, co zazwyczaj robicie jak się spotykacie? Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale sprawiacie wrażenie jakbyście się znali – odpowiedział uprzejmym tonem, przenosząc wzrok z jednego na drugiego, pokazując tym samym, że zwraca się do obu jednocześnie – Ostatnim razem jak widziałem się z Vunnudem to zaproponowałem, że przy kolejnym spotkaniu spróbujemy popływać – dodał po sekundzie. Nie było to zatrważająco ciekawe zajęcie, ale uznał, że rzuci coś od siebie. Wiedział, że Nieskalany jest czarodziejem, a sam Mglisty wyglądał na silnego smoka, więc podejrzewał, iż ich zainteresowania były znacznie bardziej ekscytujące niż cokolwiek Noriko robił w wolnym czasie. Gdy akurat nie siedział głęboko w lesie, polując na łosie.


Wichrogłos
Nieskalany Wiatrem
autor: Trzepot wśród Myśli
18 lut 2025, 17:02
Forum: Zdarzenia
Temat: Pole kwiatów na Skałach Pokoju
Odpowiedzi: 148
Odsłony: 6759

Pole kwiatów na Skałach Pokoju

Po powieszeniu swojego wianka, Noriko przysiadł u boku siostry i z uwagą przyglądał się reszcie towarzystwa. Przybyło tu całkiem sporo smoków i na magicznej wiśni wkrótce zawisło wiele kwiecistych tworów o różnych barwach, kształtach i rozmiarach.
– Myślisz, że ktoś wybierze nasze? Mam nadzieje, że nie zostaną zniszczone… – rzucił półgłosem do Seisei, widząc jak jeden wianek ląduje w zębach pisklaka, a inny został zamrożony i później przysmażony. Skrzywił się, przenosząc wzrok na własne dzieło.
Kiedy jego ślepia zaczęły szukać po gałęziach to szybko dostrzegł, że nigdzie go nie ma. Serce zabiło mu mocniej i czym prędzej rozejrzał się po tłumie. Ktoś go zerwał? Powinien do niego podejść, prawda? Na tym chyba polega cała zabawa.
– Sei mój wianek zniknął! Widziałaś kto- – rzucił panicznym szeptem do Barakudy, licząc, że ta może widziała jaki smok dorwał się do jego tworu, ale zaraz jego ślepia padły na fioletowego samca wymachującego w górze łapami. – Ah, już widzę – dodał o wiele spokojniejszym tonem. Hmmm, wygląda on jakby znajomo.
Wspomnienie błysnęło w umyśle łowcy i zaraz przypomniał sobie skąd kojarzy olbrzymiego wężowego. Wtedy oboje byli mniejsi, ale Noriko nie znał więcej smoków z podwójną parą oczu.
Posłał uśmiech w stronę przyjaciela z granicy, lecz nie podszedł do niego od razu. Zamiast tego zdecydował się obejrzeć pozostałe wianki wiszące na drzewie. Oglądał je uważnie, wąchając każdy z nich w poszukiwaniu znajomego zapachu. W końcu znalazł ten którego szukał. Był on bardzo delikatny. Do tego stopnia, że Noriko wahał się go w ogóle dotknąć. Nie chciał go przypadkiem zniszczyć.
Zerknął z powrotem na Vunnuda i dopiero po zmianie pozycji dostrzegł, że nie jest sam. Oh, czyżby dwa smoki się zainteresowały jego wiankiem? No i co teraz!
Mruknął pod nosem zakłopotany i delikatnie zdjął twór Vuna i powiesił go sobie na szyi.
Następnie podszedł do parki smoków nerwowo machając końcówką ogona.
– Hej Vun! Dawno się nie widzieliśmy, co? Nieźle wyrosłeś – najpierw zwrócił się do przyjaciela, aby zaraz skupić wzrok na białym Ziemistym – Nie mieliśmy chyba nigdy okazji porozmawiać, ale miło cię poznać. Too, który z was zerwał mój wianek? Możemy się też chyba spotkać we troje? Nie wiem jakie są dokładnie zasady tej zabawy – zapytał nieco nerwowo. Nie kojarzył na tyle zapachu drugiego samca, żeby szukać czy i on wziął udział w części artystycznej. Nie wiedział czy w ogóle powinien zrywać wianek w odpowiedzi, ale na to myślenie już trochę za późno.


Niereformowalna Barakuda
Wichrogłos
Nieskalany Wiatrem
autor: Trzepot wśród Myśli
13 lut 2025, 20:50
Forum: Zdarzenia
Temat: Pole kwiatów na Skałach Pokoju
Odpowiedzi: 148
Odsłony: 6759

Pole kwiatów na Skałach Pokoju

Oczy Noriko zabłysły niczym gwiazdy na niebie jak zobaczył piękne pole kwiatów rosnące na Skałach pokoju. Gdyby smoki wierzyły w raj to to byłby on!
– Oooh Seisei tu jest przepięknie!! – krzyknął zachwycony z rozdziawioną szeroko paszczą. Jak tu cokolwiek wybrać! Mógłby zrobić tysiące wianków o najróżniejszych kolorach, kształtach i wielkościach.
Przez chwilę stał wryty, przyjmując całe otoczenie w niedowierzaniu. Wiedział, że magia potrafiła wiele i pewnie wytworzenie takiej łąki to pikuś dla bogów, ale dla niego było to coś przekraczającego wszelkie oczekiwania.
Po kilkunastu uderzeniach serca w końcu wyrwał się z zachwytu i podszedł do siostry, które nie traciła czasu i jako pierwsza zerwała kwiatka, po czym włożyła mu go za ucho. Ah, tak. Ucho. Mały prezent od wiedźmy, a dokładniej miała być to kara. Noriko się ona bardzo podobała. Były takie fajne! Miał nadzieję, że zostaną mu już na stałe. Fioletowy język mniej mu przypadł do gustu, ale też nie był zły.
– Hmm taki duży wybór aż sam nie wiem. Może zacznę od czegoś prostego jak stokrotki… – zaczął mówić w zamyśleniu i zaraz przeniósł wzrok na siostrę – Ja też ci pomogę jak chcesz! Zrobimy wianki razem i zobaczymy czy ktoś nas wybierze – wyszczerzył się w szerokim uśmiechu i zaraz zabrał do roboty.


Niereformowalna Barakuda
autor: Trzepot wśród Myśli
09 lis 2024, 15:41
Forum: Zdarzenia
Temat: Chatka na kurzej stópce
Odpowiedzi: 29
Odsłony: 1365

Chatka na kurzej stópce

Noriko podejrzewał, że zadanie dane przez duszka było skierowane bardziej do starszych smoków, ale i tak zdecydował się go podjąć. Oczywiście nie był sam i u jego boku kroczyła dzielna, ruda panda, bez której nigdzie by się nie ruszył. Roko nie interesował się cukierkami, a samczyk pamiętał ostrzeżenia i nie zamierzał jeść żadnego jedzenia. Nie ważne jak dobrze by nie wyglądało!
Podczas drogi maluch zastanawiał się, co takiego znajdzie w środku chatki wiedźmy. Nie podobało mu się do końca, że ma od kogoś kraść. Zrozumiał, że ta smoczyca najprawdopodobniej była groźna i pokonanie jej byłoby czymś dobrym, ale może była zła, bo inni zabierali jej rzeczy? On też nie byłby z tego zadowolony. Duszek powiedział, że nie lubiła gości, ale zaproszeni goście nie zabierali niczego ze sobą jak odchodzili!
Z tą myślą zdecydował się podejść do tego zadania inaczej. Przede wszystkim wcale się nie skradał. Wszedł przez drzwi jak gdyby nigdy nic i aż westchnął, czując zapach roznoszący się w środku. Jak tu nie być głodnym w takim miejscu! Ślepia pisklaka latały od prawej do lewej, zapamiętując co gdzie leży i z której strony czuć najmilszą woń. Ślina napłynęła mu do pyszczka, ale czym prędzej ją przełknął i potrząsnął głową, chcąc w ten sposób wyrwać się z transu magicznego jedzenia.
Roko obserwował go uważnie, ale zaraz ruszył eksplorować wnętrze chatki. Noriko natomiast zabrał się do realizacji swojego planu. Podszedł prosto do śpiącej smoczyca i szturchnął ją delikatnie łapką.
– Hej, witaj. Wiem, że jestem w twoim domu bez zaproszenia, ale czy mógłbym pożyczyć jakąś twoją rzecz? Coś małego za czymś nie będziesz tęsknić? – zapytał nieśmiało, wlepiając w wiedźmę wielkie pisklęce ślepia. Może naturalny urok do niej przemówi?

Wyszukiwanie zaawansowane