Las

Kiedyś podobny las nazywano Białą Puszczą, poświęconą bogom i spokojowi. Teraz jest to Dzika Puszcza, gdzie ograniczenia są zbędne.
Opiekunka Yraio
Uzdrowiciel Mgieł
Uzdrowiciel Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 132
Rejestracja: 30 cze 2022, 21:38
Stado: Umarli
Księżyce: 17
Rasa: górski
Opiekun: Veir

Post autor: Opiekunka Yraio »

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 1
U: B,L,Pł,A,O,W,MP,MA,MO,Lcz,Kż,Skr,Śl,Prs: 1
Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz;

OSTATNI POST Z POPRZEDNIEJ STRONY:

Vess skinęła głową. Chętnie pozna sztuczki. Chodźby po to, by być w czymś inna od Mahvran. Nawet jako pisklę czarna była świadoma, że cztery łapy dają zupełnie inne możliwości od dwóch i miała zamiar w to iść. Słuchała więc uważnie swojej matki i swojej piastunki.
Podstawa – dobrze. Od podstaw się zaczyna. Od przebierania łapek zaczyna się zemsta, której pisklę nie znało, ale którą nosiło już w sercu.
Ugięła lekko łapy, by stać na nich luźno, ogon podniosła na wysokość zadu. Kolczasty zabujał się nieco, po czym zamarł nieruchomo. Nie stać jej było na takie gesty przy tak dużej masie ciała. Vess przyjrzała się matce. Zgięła szyję, układając ją niczym surfujący po niebie żuraw. Płyty na grzbiecie jej szyi uniosły się mimowolnie, okazując się w pełnej krasie. Cokolwiek chciałoby wspiąć się po jej karku, musiało się liczyć z kolcami i innymi umocnieniami. Skrzydła poprawiła, by jej nie przeszkadzały. Szczerze mówiąc, w tej chwili bardzo przypominały jej Mahvran. Długie, błoniaste... bez cienia futra, jakie miała mama.
Zrezygnowała z pozycji, usiadła i gwałtownie (jak na siebie) wstała, wypychając się z tylnych łapek. Stanęła prosto, uginając łapki do amortyzacji by stanąć sprężyście, skrzydła miała wciąż przy bokach i tylko głowę i ogon skorygowała. Teraz była pewniejsza, że przyjdzie jej to naturalnie, o ile będzie o tym myśleć.
Przyjrzała się mapie, którą pokazała jej mama, po czym rozejrzała się po okolicy. Odnalazła najbliższe punkty orientacyjne i miała już pewność, że da radę odnaleźć drogę. Widziała nawet niejasno jeziorko pomiędzy drzewami. Niemniej większość trasy dostrzeże dopiero po drodze.
Ruszyła z galopu, by wykonać pierwsze zadanie. Poruszała się taktem, w którym tylne łapy wypychały ją do przodu, a przednie zamortyzowały upadek. Układała je kolejno najpierw prawa tylna, potem lewa tylna, a następnie przednie tak samo. Układała je bardzo blisko siebie, by wybicia były jak najdłuższe, a susy najbardziej sprężyste. Jej ogon balansował w górę i w dół, głowa poruszała się rytmicznie by obraz nie trząsł się przed jej ciałem.
Gdy zobaczyła jak skała raptownie się zbliża, gwałtownie zaparła się przednimi łapami. Dołączyła do nich tylne, układając je pomiędzy przednimi. Głowę cofnęła, eksponując pierś, a jej ogon wygiął się. Skrzydła rozłożyła i uderzyła odruchowo powietrze. Kiedy pęd został wytracony, samiczka wybiła się z tylnych łapek spokojnie. Przeszła do truchtu. Bardziej jej odpowiadał.
Jej prawa przednia i lewa tylna łapa poruszały się synchronicznie razem z lewą przednią i prawą tylną. Wybijały ją leniwie i niosły do przodu. Krok był długi, więc płynęła w powietrzu, wkładając minimum wysiłku w bieg. Od razu wykręciła ogon w lewo, gdzie też spojrzała, i przechyliła lekko ciało, skrzydła asystowały jej bokom. Oddychała przyspieszonym oddechem.
Gdy jej łapy powiodły ją w lewo, zaczęła prostować szyję i głowę, pozwalając ogonowi podążać wytyczonym przez ciało szlakiem, aż sam się nie wyprostował po dziewięćdziesięciostopniowym skręcie. Dotarła do rozsianych luźno drzew, które wymagały slalomu, by przezeń przebiec. Nie spieszyła się. Odbijała się sprężyście łapami, by nie wytracać pędu, a ciało samo ją niosło. Korygowała ułożenie głowy i ogona, bujała nim w górę i w dół podczas synchronicznych kroków łap. Wyginał się w lewo lub w prawo, czasem tylko nieznacznie, czasem zupełnie w miarę możliwości, pochylając tym samym ciało, by uniknąć zderzenia z wąsko osadzonymi krzewami.
Wyprostowała się i ustabilizowała bieg, po czym wypatrzyła kłodę, która miała stać się dla niej wyzwaniem. Stoicka Vess odebrała to jako przeszkodę, ale niewartą większej uwagi. Czuła się pewnie, władając swoim ciałem. Przyspieszyła lekko, ale nie przeszła w galop. Zbliżyła się do kłody, przerwała krok w pół by zrównać tylne łapy i kuląc przednie wybiła się mocno w górę, machając tym samym ogonem w dół. W szczytowym punkcie pochyliła głowę do przodu, wysunęła przednie łapy i zadarła uzbrojony ogon. Zamortyzowała upadek raczej niezręcznie, ale mocno i nie robiąc sobie krzywdy. Po prostu nie była nawykła do odrywania się od ziemi.
Skręciła w lewo i leniwym truchtem dotarła do Varnila. Spojrzała na niego, przyjęła pozycję, po czym wybiła się z tylnych łap, machając ogonem z góry do dołu, podkulając brodę do piersi, by nadać sobie jak największego impetu. Droga była prosta. Nie musiała podejmować wyzwania, ale... chciała by mama była dumna. To pragnienie dodawało jej sił, chociaż z każdym ruchem czuła się coraz bardziej zmęczona. Nie poprzestawała jednak. Biegła z całych sił, pomrukując cicho z nerwów. Nie przestała biec nawet gdy minęła matkę. Dopiero wtedy zaczęła hamować, stanęła i wróciła stępem do Veir. Usiadła ciężko.

Licznik słów: 721
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Arachran
Dawna postać
stary nietoperz
Dawna postać
Awatar użytkownika
Posty: 706
Rejestracja: 07 lip 2021, 7:05
Stado: Umarli
Płeć: samiec
Księżyce: 80
Rasa: Wywern

Post autor: Arachran »

A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 1
U: W,B,L,Pł,Skr,Prs,A,O,MP,Śl,Kż:1| MO:2| MA:3
Atuty: Pechowiec; Trudny Cel; Twardy jak diament; Zdrów jak ryba; Pierwotny Odruch; Nieulękły
Obrazek Nigdy nie narzekał jeśli sytuacja nie była krytyczna, nie zawracał innym głowy. Był cichy i spokojny, był niczym cień jednego z wielu drzew w lesie. Czuł się może gorzej w ostatnich księżycach, bardziej zmęczony i senny. Dlaczego? Może jego organizm się starzał w szybszym tempie? A może jakaś choroba jednka w środku ciała, może jakiś organ był chory i nawet uzdrowiciel by nie pomógł? Jedno byłó pewne – podczas jednej z wielu przechadzek, ta szła mu wyjątkowo opornie i boleśnie. Arachran ułożył się więc do drzemki, nieświadomy że wybudzi się z niej tylko na moment. Minął księżyc i lekko otworzył ślepia, czując się przytłumionym. Coś nieznośnie kłuło go w środku, nie mógł jednak określić gdzie dokładnie. Oddychał ciężej... śnił o najbliższych mu osobach, kiedy po raz ostatni zamknął oczy które wypełniał złoto-pomarańczowy las. Jego ciało lekko przykryte było liśćmi, obok leżał zwinięty w kłębek żywiołak. Jego wierny kompan. W pewnym momencie Arachran usłyszał głos matki, która witała go słowami "Karü po danan".
Wtedy oddał ostatni oddech.
W końcu był w domu.

Przyczyna śmierci Arachrana pozostaje nieznana. Jego zimne, zastygłe ciało można jeszcze przez jakiś czas znaleźć w tym lesie zanim całkowicie przykryją go liście a potem śnieg.


Licznik słów: 197
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
A
A Obrazek
~~~~~~~~
My wciąż musimy dokonywać wyborów.
Zwierzę jedynie działa, jest.
My jesteśmy spętani, one wolne.
Zatem być ze zwierzęciem, to zaznać odrobiny

WOLNOŚCI
~~~~~~~~
A.:Atuty:...
AI Pechowiec – po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji
AII Trudny cel – przeciwnik ma +1ST do ataków fizycznych, drapieżniki atakujące fizycznie nigdy nie zadadzą kryta/śmiertelnej
AIII Twardy jak diament – na stałe -1ST do rzutów na Wytrzymałość
AIV Pierwotny odruch – raz na walkę -2 ST do obrony
AV Nieulękły – smok ma pierwszy ruch w walce, a przeciwnik ma +1 ST w pierwszej turze
A Zdrów jak ryba – całkowita odporność na choroby
A.:. .:. .:. .:. .:.
AAAKK – Zigu (żywiołak ziemi – kuna)
AAAS:1 l W: 1 l Z: 1 l M: 2 l P: 3l A: 1
AAASkr,B: 1 l MO: 1 | MA: 2

A
A
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2352
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Las

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
Zabrała w to miejsce Proszka, który przyjął miano Aazghula. Zaoferowała mu spacer, a ten się zgodził. Zawsze wydawał jej się interesującą personą... a teraz tym bardziej. Veir była właściwie w szoku, że Mahvran, tak ostrożna smoczyca wzięła byłego członka Ziemi do Mgieł.
~ Nigdy nie udało nam się porozmawiać dłużej, ale teraz mamy okazję. Pewnie niezbyt uśmiecha ci się zaczynanie od samego początku, co? – Zaczęła. To co budował przez te wszystkie księżyce w Ziemi, nie miało już znaczenia.
~ Ja również byłam do tego zmuszona. – Powiedziała, chcąc w ten sposób zbudować z nim więź poprzez podobne doświadczenia. Przez moment szła z nim w lesie, czasami rozglądając się wokół z przyzwyczajenia. Rzuciła spojrzeniem na swoją kapliczkę, która znajdowała się nieco dalej, ale potem z powrotem wróciła do Rejwachu.
~ Macie wiele wspólnego z Hrasvelgiem. – Stwierdziła w którymś momencie. Ten Retwarh... to wszystko wydawało jej się znajome. Wiedziała o problemach Kwiatu. Czy to możliwe, żeby i on miał w sobie duszka? I to on przejmował nad nim kontrolę? Widziała Hrasa po "przemianie". Kompletne przeciwieństwo.
~ Chciałbyś opowiedzieć mi nieco o Retwarhu? Pewnie wszyscy cię o to pytają. Wybacz... to interesujące. Jaki on jest? – Zapytała. Przystanęła przy jakimś drzewie i usiadła, wyciągając ze swojej torby metalowy kielich. Przyozdobiła go kryształami górskimi i runami ze swojego języka, przez co prezentował się bardzo dobrze. Wlała do niego nieco trunku z bukłaczka, po czym wyciągnęła jeszcze miseczkę i pytająco uniosła ją w kierunku Rejwachu.

Proszek

Licznik słów: 243
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Huragan Popiołów
Czarodziej Mgieł
Aazghul Niebosiężny
Czarodziej Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 715
Rejestracja: 16 wrz 2021, 12:12
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 102
Kanibalizm: 4
Rasa: bagienno-północny
Opiekun: Sekcja Zwłok
Mistrz: Kwiecisty Rapsod
Partner: Wielu, ale głównie samotność

Las

Post autor: Huragan Popiołów »

A: S: 2| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 2
U: Pł,O,A,W,Skr,Śl,Prs: 1| B,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny; Nieugięty; Przezorny; Gojenie Ran; Poświęcenie;
Szedł równolegle z nią, podpierając się ogonem. Co jakiś czas jego spojrzenie wędrowało w bok, gdy dostrzegał nagły ruch leśnych zwierząt w poszyciu leśnym. Powoli zapoznawał się z nowymi terenami, poznając jej mieszkańców.
Otworzył pysk, by odpowiedzieć na jej wiadomości. Nie czuł się pewnie z maddarą, obawiając się nowego wybuchu niespokojnego źródła.
Ciężko powiedzieć. Czuję się źle z faktem, że porzucam moją rodzinę. Będę próbował utrzymywać z nią kontakt, ale nie wiem na ile to się uda. Ale to nie zmienia faktu, że Astral zachował się wobec mnie okropnie. Nie jestem w stanie mu tego wybaczyć. Mam mieszane uczucia do tej całej sytuacji – odpowiedział szczerze.
Na imię Hrasvelg skrzywił się lekko. Nie potrafił zrozumieć, jak ten smok mógł mu wybaczyć. I choć doceniał to i był mu wdzięczny, czuł niesprecyzowaną niechęć do samca. Jakby ta wychodziła z wnętrza, a nie z jego myśli i doświadczeń.

Spojrzał na nią, gdy ta przystanęła. Usiadł obok, podpierając się. Odebrał od niej miseczkę z zawartością.
Dziękuję. Jaki jest Retwarh? Hm. Zmienny. Jak burza. Sieje zniszczenie, ale w pewnym celu. Jakby po burzy coś miało narodzić się na nowo – pociągnął łyka z miski. – Wiem, że dużo odgrywa i udaje. Jakby ukrywał pewne rzeczy w swoim wnętrzu i fakty przed innymi. Ciężko cokolwiek z niego wyciągnąć.

// Wrota Dziejów

Licznik słów: 218
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski ulubieniec: darmowe błogosławieństwo na zwiad (10.11.2023)
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Nieugięty: mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST
Przezorny: +2 ST do kontrataków przeciwników.
Gojenie ran: raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej – uwaga, nie można łączyć z Regeneracją
Poświęcenie: raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej
Kalectwa: +1 ST do umiejętności fizycznych i magicznych, kamieni można szukać tylko z użyciem magicznej sondy, widzi kontury i zarysy na czarno białym tle; brak lewej przedniej łapy +1st do akcji fizycznych; niemożność lotu

vox Rejwach || theme Rejwach || theme Retwarh || vox Retwarh
color=#1C56AD color=#851755
Memento te pulverem esse.
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2352
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Las

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
~ Nie znam zbyt dobrze Pasterza Ziemi, ale sprawia wrażenie kogoś kto udaje bardzo rodzinnego, miłego smoka, ale gdy pojawia się najmniejszy problem, pokazuje swoje prawdziwe barwy. Czy jestem w błędzie? – Zapytała go w którymś momencie. Pod tym względem wolała Mahvran. Ona zawsze była szują i mendą, ale przynajmniej niczego nie udawała. Widać było czarno na białym kim jest, co sobą reprezentuje i na co każdy się pisze, przychodząc do tego stada.
~ Twoje dzieci... czy jest szansa, żeby przyszły z tobą tutaj? Gdy byłam przywódczynią, udzieliłam azylu trójce smoków ze Stada Księżyca, więc nie byłoby to niemożliwe. – Postanowiła zaproponować. Wypiła nieco trunku z domieszką alkoholu o smaku owoców, nieco gorzkiego. Szkoda, że nie czuła praktycznie smaku i wiedziała to raczej z pamięci. Zdecydowała już, że przywróci sobie język dzięki łaskawej pomocy Erycala, ale będzie miała co do tego specjalne życzenie.
~ Hmm, rozumiem. Znam ten typ. Z pewnością nie podoba mu się, że jego plany na burzę musiały ulec zmianie i teraz musi działać bardziej skrycie. – Wzięła jeszcze kilka łyków, ponownie próbując przypomnieć sobie każdą właściwość smaku jej trunków. Dlatego ostatnio bardziej polegała na węchu i własnych kadzidłach.
~ Wtedy, podczas pojedynku, gdy się modliłam. To Retwarh do mnie mówił, mam rację? – Zapytała go. Sprawiał wrażenie kogoś z wysokim pojęciem o własnej osobie. To by pasowało do opisu Proszka, jakoby chciał burzy i powstania czegoś nowego. Czegoś, co powstałoby według jego uznania.

Proszek

Licznik słów: 238
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Huragan Popiołów
Czarodziej Mgieł
Aazghul Niebosiężny
Czarodziej Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 715
Rejestracja: 16 wrz 2021, 12:12
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 102
Kanibalizm: 4
Rasa: bagienno-północny
Opiekun: Sekcja Zwłok
Mistrz: Kwiecisty Rapsod
Partner: Wielu, ale głównie samotność

Las

Post autor: Huragan Popiołów »

A: S: 2| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 2
U: Pł,O,A,W,Skr,Śl,Prs: 1| B,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny; Nieugięty; Przezorny; Gojenie Ran; Poświęcenie;
Zaśmiał się gorzko.
Obawiam się, że masz co do niego rację. Jak byłem pisklęciem uczył mnie podstawowych umiejętności i przez wiele księżyców traktowałem go jak ojca. W końcu wychowywała mnie tylko matka. Myślałem, że mam w nim przyjaciela. A on po prostu wypchnął mnie ze Stada, gdy było to dla niego wygodne. Nawet nie wiedząc, czy świadomie doprowadziłem do porwania Hrasvega – przyznał, wciąż czując smak zawodu, jaki poczuł, gdy Astral potraktował go jak przedmiot przekazywany z łap do łap. Na wspomnienie dzieci westchnął. – Wątpię. Nie znam Mahvran dobrze, ale nie chcę nadużywać, zwłaszcza w tej chwili, jej uprzejmości. Poza Mgłami już nigdzie nie zostanę przyjęty. W końcu stanowię zagrożenie, swoją niestabilnością – spojrzał na kikut. – Wychodzi na to, że nie tylko dla siebie – dodał, o dziwo neutralnie.

Myślę, że był bardziej niż niezadowolony. Czuł nienawiść do tych, którzy mu przerwali... Cokolwiek wtedy robił. Pamiętam tylko krew i zapach mieszanki zgnilizny z posoką. Mało przyjemne. I tak, rozmawiałaś wtedy z Retwarhem. On ma pretensjonalny ton i nienawidzi bogów, bo czuje, że są jego przeciwnikami w tym co próbuje osiągnąć – wyznał, bo czuł, że Veir mogłaby go w pewnym stopniu zrozumieć. A bardzo zależało mu na dogadaniu się z Retwarhem.

// Wrota Dziejów

Licznik słów: 208
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski ulubieniec: darmowe błogosławieństwo na zwiad (10.11.2023)
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Nieugięty: mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST
Przezorny: +2 ST do kontrataków przeciwników.
Gojenie ran: raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej – uwaga, nie można łączyć z Regeneracją
Poświęcenie: raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej
Kalectwa: +1 ST do umiejętności fizycznych i magicznych, kamieni można szukać tylko z użyciem magicznej sondy, widzi kontury i zarysy na czarno białym tle; brak lewej przedniej łapy +1st do akcji fizycznych; niemożność lotu

vox Rejwach || theme Rejwach || theme Retwarh || vox Retwarh
color=#1C56AD color=#851755
Memento te pulverem esse.
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2352
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Las

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
~ Zatem pierwsza rzecz, która łączy cię ze stadem Mgieł, to niechęć do Pasterza Ziemi. – Przesłała mu mentalnie. Rozumiała jego frustrację. Nie bez powodu powiedziała, że razem z Hrasvelgiem są bardzo podobni do siebie. Pasterz nie rozumiał sytuacji. To prawda, Proszkowi należała się kara, jak i definitywnie powinno się coś zrobić z Retwarhem, ale to jak go potraktowano? "Możecie go zabić, my go nie chcemy", mówione do członka rodziny. Podobnie jak Hrasvelg, który zaatakował ją niegdyś, rzucając jej się do gardła, Proszek nie był świadomy swoich czynów.
~ Rozumiem cię. Twoją frustrację również. – Postawiła łapę na jego barku. delikatnie zniżając swoją postawę, patrząc mu w oczy. Po chwili wróciła do poprzedniej pozycji.
~ Może najpierw spróbuj zyskać jej zaufanie? Gdy już będziesz miał pełne imię, powinna się zgodzić. – Postawiła sprawę bardziej realistycznie. Rzeczywiście, pytanie o to teraz mogłoby przekreślić jego szanse, ale gdy już będzie stał na równi z resztą?
~ Też nie przepadam za tutejszymi bogami. Oddaję im tyle szacunku, ile muszę, ale są niczym w porównaniu z panteonem Północy. – Powiedziała, popijając trunek. Zastanawiała się, czy w ten sposób bardziej zaciekawi Proszka, czy może wywoła jakoś Retwarha? Zakładała, że też by nie przepadał za jej bogami, może odrobinę mniej niż za tymi Wolnych, ale jednak.
~ Lubisz muzykę, Proszek? Czy wolisz bym inaczej się do ciebie zwracała? I jak smakuje ci trunek? – Zapytała. Było tam raczej niewiele alkoholu, przeważały smaki owoców, nieco gorzkiego, ale też kilka ziół górskich i dosyć ostry, piekący, lecz jednocześnie jakimś cudem kojący aromat. Spokojnie. Nic tam nie dodała. Po prostu był raczej egzotyczny.

Proszek

Licznik słów: 265
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Huragan Popiołów
Czarodziej Mgieł
Aazghul Niebosiężny
Czarodziej Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 715
Rejestracja: 16 wrz 2021, 12:12
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 102
Kanibalizm: 4
Rasa: bagienno-północny
Opiekun: Sekcja Zwłok
Mistrz: Kwiecisty Rapsod
Partner: Wielu, ale głównie samotność

Las

Post autor: Huragan Popiołów »

A: S: 2| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 2
U: Pł,O,A,W,Skr,Śl,Prs: 1| B,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny; Nieugięty; Przezorny; Gojenie Ran; Poświęcenie;
Napój mu posmakował i było to widoczne w wyrazie pyska, jaki na nim zagościł oraz po fakcie, jak szybko Rejwach dopił zawartość miski. Nawet jeżeli byłaby to trucizna, to miałby to gdzieś. Akurat takie rzeczy nie robiły mu już specjalnej różnicy. Życie, śmierć, wszystko mu było jedno.
Gdy Veir położyła mu łapę na ramieniu, zdziwił się i w pierwszej chwili spiął. Zajęło mu chwilę, by rozluźnić się pod dotykiem, ale udało mu się to tylko i wyłącznie dlatego, że z jakiegoś dziwnego powodu ufał smoczycy. Dziwnie by to zabrzmiało, ale czuł się komfortowo w otoczeniu jej wibracji maddary.
Spróbuję zaskarbić sobie przychylność stada walcząc z ludźmi. Chciałbym też wtedy przy okazji zawalczyć ramię w ramię z moją rodziną, choć nie wiem czy byłoby mi to dane. Ale hm... panteon Północy? Kim oni są? – zapytał, pierwszy raz słysząc tę nazwę.
Znaczy, przyzwyczaję się. Jeszcze do niedawna używałem mojego dorosłego Rejwach, ale wiem, że to może być mylące. Myślę, że najlepiej będzie przyzwyczaić się do tego nowego. Aazghul? – podrapał się za rogiem. – Tak to brzmiało?
– A co do trunku bardzo smaczny. Naprawdę. Z czego jest zrobiony? – zapytał, spoglądając do miski.

// Wrota Dziejów

Licznik słów: 198
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski ulubieniec: darmowe błogosławieństwo na zwiad (10.11.2023)
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Nieugięty: mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST
Przezorny: +2 ST do kontrataków przeciwników.
Gojenie ran: raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej – uwaga, nie można łączyć z Regeneracją
Poświęcenie: raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej
Kalectwa: +1 ST do umiejętności fizycznych i magicznych, kamieni można szukać tylko z użyciem magicznej sondy, widzi kontury i zarysy na czarno białym tle; brak lewej przedniej łapy +1st do akcji fizycznych; niemożność lotu

vox Rejwach || theme Rejwach || theme Retwarh || vox Retwarh
color=#1C56AD color=#851755
Memento te pulverem esse.
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2352
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Las

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
Och, jak bardzo go rozumiała. Była niczym ktoś kto przechodził trudne chwile na odwyku i teraz w pewnym sensie wspierała osobę, która właśnie zaczęła odstawiać. Znała wszystkie kroki i symptomy. Nie, żeby była taka wspaniałomyślną, dobrą samarytanką, pomagającą każdemu osobnikowi w potrzebie. Horgifellczycy byli znani z pomagania zagubionym duszom, które borykały się z własnymi demonami przeszłości. Nic jednak nie działo się bez powodu. Osoby złamane, w potrzebie, łatwiej było wciągnąć do kultu. Wybraniec, ich przywódca, zawsze cenił sobie tych, którzy potrafili przyciągać zaufane osoby ze świata zewnętrznego. Veir jednocześnie nie była aż taka bezduszna, by pomagać komuś, tylko dlatego, by pomóc sobie. Stała gdzieś pomiędzy tym, a dobrą samarytanką.
~ Jeśli chcesz zaskarbić sobie zaufanie Mahvran, to spróbuj dogadać się z nią w kwestii pewnego duszka. Chociaż, znam ją dosyć dobrze, zapewne sama wspomni ci o takiej możliwości. Znalazła jakiegoś sojusznika, który pomoże nam w walce z łowcami w zamian za nakładanie na chętnych chorób i postarzania ich. Sama się na to zgodziłam. – Wytłumaczyła, gdyż Aazghul, jak wolał siebie teraz nazywać, nie był w temacie.
~ Bogami wartymi zachodu. Ci znajdujący się tutaj są tutaj, niewiele różnią się od śmiertelników. Skalani ich wadami. Daleko na północy znajduje się jeden z czterech, olbrzymich smoczych segmentów. Należałam do Północnego, Essyanu. W państwie z którego się wywodziłam wyznawaliśmy ich, a wielka była ich siła. W samym centrum znajdował się Ognvar, Bóg Czasu, splatający nici przeznaczenia. – Dawno porzuciła plany "nawracania" Wolnych na słuszną wiarę, czy próby krzewienia jej wśród najmłodszych. Nadal jednak lubiła o tym mówić. A nóż ktoś się zainteresuje, odbędą dzięki temu jakąś ciekawą rozmowę, a może nawet... uwierzą? Nie było to jej celem, ale gdyby się wydarzyło, byłaby raczej ukontentowana.
~ Aazghul, brzmi jak imię niosące ze sobą jakieś znaczenie. A może się mylę i jest to przypadkowy zlepek, który po prostu wpadł ci do głowy? – Zapytała.
~ Zioła górskie, jeżówka, szałwia, nieco owoców, w tym liczydło górskie. Dolałam nieco miodu pitnego, ale tylko odrobinę. Dla smaku. – Można powiedzieć, że był to swego rodzaju... grzaniec? Grzaniec górski. Tak najlepiej i najprościej to opisać.
~ Twoja rodzina. Jak duża jest? – Poruszyła ten wątek na sam koniec. Była nieco rozczarowana, że nie odpowiedział na jedno z jej pytań, ale jakoś szczególnie nie zależało jej na tym temacie.

Proszek

Licznik słów: 380
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Huragan Popiołów
Czarodziej Mgieł
Aazghul Niebosiężny
Czarodziej Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 715
Rejestracja: 16 wrz 2021, 12:12
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 102
Kanibalizm: 4
Rasa: bagienno-północny
Opiekun: Sekcja Zwłok
Mistrz: Kwiecisty Rapsod
Partner: Wielu, ale głównie samotność

Las

Post autor: Huragan Popiołów »

A: S: 2| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 2
U: Pł,O,A,W,Skr,Śl,Prs: 1| B,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny; Nieugięty; Przezorny; Gojenie Ran; Poświęcenie;
Proszek nie od razu zrozumiał jej słowa. Było mu ciężko skupić się na tylu słowach Veir, choć naprawdę się starał. Owszem, poprzednie pytanie o muzykę ominęło jego głowę, jak delikatny podmuch wiatru rozwiewający jego grzywę, ale to nie oznaczało, że rozmowa z góry bułka przekreślona.
Poczekaj – zaczął, kładąc na chwilę miseczkę na ziemi. – Pytałaś mnie o coś jeszcze, prawda? Wybacz, mam mętlik w głowie po ostatnich wydarzeniach i przez te amnezje – mruknął. – Gdybyś mogła je powtórzyć.
Odetchnął.
Dobrze. Teraz mógł kontynuować.
Duszek oferujący pomoc za oddanie księżyców... Nie wiem czy byłbym na to gotowy. Mimo wszystko wciąż żyję, a podjąłem decyzję, że skoro dane było mi żyć to będę robił wszystko, by zapewnić mojej rodzinie godne warunki. Boję się o nich pod rządami tego niebieskiego... – "skurwysyna" było za mocnym słowem. Oblizał się w zamyśleniu, ścierając wieczne strupy z pyska. – ...tyrana. Ale porozmawiam z nią. Choroby, póki nie odbierające mi możliwości czarowania i odbierające życie mogę na siebie wziąć. Ból nie jest mi straszny.
Bóg czasu? Czy jeżeli splatał nicie przeznaczenia, to czy może znać powód dla którego przeznaczone są mi gwiazdy? –. To pytanie zadał cicho, jakby wstydził się go wypowiedzieć. – A co do imienia... Mahvran sama mi je nadała. Dla mnie brzmi trochę jakby samo słowo było wyznacznikiem pożerania i potrzeby. Jakby zataczającego siebie kręgu cierpienia i marzeń. Nie do końca to rozumiem, się takie mam odczucia, gdy je słyszę. To pragnienie, to słowo, wszystko pasuje do siebie i do mnie.
– Nie znam się na ziołach, ale brzmi skomplikowanie...
– podniósł miseczkę. – Jest bardzo smaczny.
Moja rodzina? Eh... Mam... Aktualnie troje dzieci. Ale jeden syn... Od dłuższego czasu go nie widuję. Nie wiem co mu się stało. Albo to ja go zaniedbałem. Niedawno przygarnąłem pisklę pod własne skrzydła, ale straciłem z nim kontakt chwilę po tym. Z racji na... Wiesz – odwrócił głowę. – Czuję się, jakbym ją porzucił. Tak jak wszystkie moje partnerki mnie.

// Wrota Dziejów

Licznik słów: 332
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski ulubieniec: darmowe błogosławieństwo na zwiad (10.11.2023)
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Nieugięty: mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST
Przezorny: +2 ST do kontrataków przeciwników.
Gojenie ran: raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej – uwaga, nie można łączyć z Regeneracją
Poświęcenie: raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej
Kalectwa: +1 ST do umiejętności fizycznych i magicznych, kamieni można szukać tylko z użyciem magicznej sondy, widzi kontury i zarysy na czarno białym tle; brak lewej przedniej łapy +1st do akcji fizycznych; niemożność lotu

vox Rejwach || theme Rejwach || theme Retwarh || vox Retwarh
color=#1C56AD color=#851755
Memento te pulverem esse.
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2352
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Las

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
~ Pytałam, czy lubisz muzykę. – Odpowiedziała. Hm, znała ten stan mętliku. Chociaż w jej przypadku dochodziło do tego wszystkiego jeszcze wiele gniewu.
~ Nie ma większego powodu, dla którego zadałam to pytanie. Po prostu, muzyka potrafi ukoić nerwy, pomaga w medytacji. Znałam smoka, który nauczył mnie wytwarzać część instrumentów, na przykład harfę. – Wyciągnęła z torby już... nieco gorszej jakości drewno, mimo iż pokryła je żywicą, którą nadpaliła w formie lakieru. Harfa była raczej z tych poręcznych, nie olbrzymich wielkości człowieka. Poruszając palcami i pazurami po strunach, wydała kilka kojących dźwięków i przekazała przedmiot Proszkowi.

~ Właśnie, jeżeli mogę zapytać, jak tam to wyglądało z poparciem dla niego? – Chodziło oczywiście o Niebieskiego Tyrana. Obawiało ją, że smoki orientowały się w jego kwestii dopiero wtedy, gdy było za późno. Umówmy się – Pasterz nie był następnym wcieleniem Tarrama, ale z perspektywy Veir przydałby się temu stadu bardziej stabilny, dyplomatyczny przywódca. Sama próbowała nawiązać jakieś pozytywniejsze relacje z Ziemią, gdy jeszcze Sekcja Zwłok była przywódczynią. Zdawało jej się, że łatwiej było dogadać się z nią, osobą, która prawie zgubiła Wolne Stada.

~ Oczywiście, bo sam ci je przeznaczył. Połączył ze sobą losy gwiazd i twoje. – Odpowiedziała, również nieco ciszej. Nie tylko za życia, ale także i po śmierci. Wszystkich czekały pętle czasu. Dla największych grzeszników, brutalna śmierć powtarzająca i resetująca się co kilka sekund. I tak w nieskończoność. Jednak smoki honorowe czeka uwolnienie od cierpienia.
~ To ciekawa interpretacja. Krąg cierpienia i marzeń, myślisz, że jest ci to przeznaczone w ten sam sposób jak gwiazdy? – Zapytała go, po czym wzięła łyka trunku, który zresztą przed chwilą dała Proszkowi. Z uznaniem kiwnęła głową, gdy ten pochwalił smak.
~ Póki ich masz, wykorzystuj okazje na spotkania z nimi. Bo potem będziesz żałować, gdy umrą. Tak było w moim przypadku. I... jeszcze ich nie porzuciłeś. – Powiedziała na koniec. Chciała mu dobrze doradzić. Jeżeli już teraz nie miał dobrego zdania o sobie jako o rodzicu, czeka go zapewne katastrofa, gdy jedno z tych dzieci umrze.

Proszek

Licznik słów: 335
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Huragan Popiołów
Czarodziej Mgieł
Aazghul Niebosiężny
Czarodziej Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 715
Rejestracja: 16 wrz 2021, 12:12
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 102
Kanibalizm: 4
Rasa: bagienno-północny
Opiekun: Sekcja Zwłok
Mistrz: Kwiecisty Rapsod
Partner: Wielu, ale głównie samotność

Las

Post autor: Huragan Popiołów »

A: S: 2| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 2
U: Pł,O,A,W,Skr,Śl,Prs: 1| B,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny; Nieugięty; Przezorny; Gojenie Ran; Poświęcenie;
– Nigdy żadnej nie słyszałem... – przyznał. Gdy Wrota zaczęła grać zamknął oczy i uśmiechnął się z przyjemnością. Dźwięki koiły jego umysł, obejmując go spokojnymi nutami. Nigdy nie czuł czegoś takiego. Z gardła wydobył się pomruk, a on sam położył się na ziemi i westchnął. To było tak... Wyjątkowe.
Gdy poczuł, jak Veir przysuwa mu instrument pod nos, otworzył jedno oko.
Nie wiem czy potrafiłbym tak dobrze jak ty – powiedział cicho. Po chwili westchnął, słysząc wzmiankę o Astralu. – Niestety większość smoków go popiera i nie neguje jego zdania. Są ślepo w niego zapatrzone. Może tylko kilkoro zaczyna powoli zastanawiać się nad słusznością jego decyzji. Jest szalony i zimny jak lód, choć z wierzchu wydaje się być miłym i spokojnym smokiem. Gnije od środka – zacisnął szczęki.

Przed kolejnymi odpowiedziami musiał nieco ochłonąć.
Myślę, że trochę tak. Tak jakby to było przeznaczone każdemu w różnym stopniu. Nie wiem jak to inaczej wyjaśnić – podniósł się do siadu. – Ale gwiazdy na pewno są czymś do czego muszę wrócić – spojrzał w stronę koron drzew. – Może bogowie północy będą znać na to odpowiedź... Chciałabyś się ze mną do nich wybrać? Na przykład do tego boga czasu? – zaproponował. Po tych słowach ponownie spojrzał na nią. Chwilę milczał, a potem odpowiedział na jej ostatnie słowa.
Postaram się z nimi spotkać maksymalnie szybko. Nie chcę, żeby Astral namieszał im w głowach – szepnął, jakby bał się, że to wykraka.

// Wrota Dziejów

Licznik słów: 244
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski ulubieniec: darmowe błogosławieństwo na zwiad (10.11.2023)
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Nieugięty: mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST
Przezorny: +2 ST do kontrataków przeciwników.
Gojenie ran: raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej – uwaga, nie można łączyć z Regeneracją
Poświęcenie: raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej
Kalectwa: +1 ST do umiejętności fizycznych i magicznych, kamieni można szukać tylko z użyciem magicznej sondy, widzi kontury i zarysy na czarno białym tle; brak lewej przedniej łapy +1st do akcji fizycznych; niemożność lotu

vox Rejwach || theme Rejwach || theme Retwarh || vox Retwarh
color=#1C56AD color=#851755
Memento te pulverem esse.
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2352
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Las

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
Melodia grana przez Veir

Położyła się delikatnie, jedną łapą podpierała się o ziemię i trzymała harfę, zaś drugą w głównej mierze zamierzała wydawać dźwięki. Obie jednak były potrzebne, by osiągnąć najlepsze brzmienie. Veir nie była jakąś wirtuozką, jeżeli chodzi o grę na harfie, ale jej muzyka nie kłuła w uszy. Zamiast tego delikatnie koiła nerwy, odprężając umysł. Usłyszała te melodię dawno temu w świątyni na północy. Akurat ten przybytek w większości należał do Wybrańca, przywódcy państwa. Spędziła trochę czasu jako jedna z jego przybocznych, muzyka często towarzyszyła temu miejscu. Gdyby tylko pamiętała, o czym była sama piosenka. Miłe dźwięki z pałaco-świątyni sprawiały niemal, że można było zapomnieć o reszcie rzeczy, które działy się w tym miejscu. Świetnie wygłuszały odgłosy torturowanych grzeszników. Nikt nie słyszał łamanych kości.
~ Próbuję odtworzyć coś, co usłyszałam dawno temu. – Powiedziała do niego, grając dalej. Jej palce poruszały się zręcznie, szybko, delikatnie pociągając za struny. Każda z nich wydawała nieco inne dźwięki.
~ To wszystko kwestia wprawy. Gdybyś przyniósł mi dobry, solidny kawałek drewna, to mogłabym ci z tego zrobić coś podobnego. – Zamyśliła się nieco, przerywając grę na instrumencie. Znowu pomyślała nieco o smoku, który zrobił dla niej harfę, na której właśnie grała. Co by było... gdyby Kwintesencja go nie zamordowała? Albo gdyby zdołał jej jakoś uciec, o ile miał w ogóle taką możliwość.
~ Przypomina mi smoka zwanego Wybrańcem, który przewodził w miejscu, z którego pochodzę. Pasterzowi jednak brakuje charyzmy i postawy kogoś wzbudzającego w innych lęk i przerażenie. – Powiedziała, ostatecznie wręczając Proszkowi harfę, jednak jeżeli nie będzie miał ochoty, po prostu schowała ją z powrotem do swojej torby.

~ Zechciałbyś udać się ze mną na północ? – Zapytała, nieco zdziwiona. ~ Może... może gdy to wszystko ucichnie. Łowcy. Mogłabym cię tam zabrać, ale do innego państwa. – Odpowiedziała. W Horgifell czekałaby ją jedynie śmierć. ~ Tutaj... możemy się do niego odzywać, ale nie jestem pewna, czy może odpowiedzieć. I skoro przeznaczone są ci gwiazdy, powinieneś zwrócić się także do innego boga. Eindride. Bogini gwiazd, nieboskłonu. Jeżeli w nocy widzisz spadającą gwiazdę, to jest niesiona właśnie przez nią. Znak od niej. – Wytłumaczyła. Podejrzewała, że bogowie Wolnych Stad są tak pyszni i aroganccy, że blokują jakikolwiek kontakt z innymi bóstwami. Banda zaślepionych głupców, którzy oddają im cześć nie dostrzega, że niczym nie różnią się od śmiertelników.

~ Już pamiętam. O czym była ta melodia. O smoku zagubionym w czasie. – Powiedziała na sam koniec. Skinęła głową Proszkowi na jego słowa o spotkaniu z rodziną. Wątpiła, że Astral jest aż tak zły, ale z pewnością ma swój własny punkt widzenia na to wszystko. I ten właśnie punkt przedstawi wszystkim innym.

Proszek

Licznik słów: 438
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Huragan Popiołów
Czarodziej Mgieł
Aazghul Niebosiężny
Czarodziej Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 715
Rejestracja: 16 wrz 2021, 12:12
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 102
Kanibalizm: 4
Rasa: bagienno-północny
Opiekun: Sekcja Zwłok
Mistrz: Kwiecisty Rapsod
Partner: Wielu, ale głównie samotność

Las

Post autor: Huragan Popiołów »

A: S: 2| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 2
U: Pł,O,A,W,Skr,Śl,Prs: 1| B,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny; Nieugięty; Przezorny; Gojenie Ran; Poświęcenie;
– Pięknie brzmi. Chciałbym nauczyć się na niej grać. Wrócić i pokazać te dźwięki dzieciom – wymruczał, spoglądając w niebo. – Brzmi, jakby same gwiazdy grały tę melodię. Chciałbym, żeby tego doświadczyli. Jeżeli nie byłoby to dla ciebie problemem by taką wystrugać... Przyniosę drewno. Jakieś konkretne drzewo, czy dowolne?
Chciał im pokazać, jak melodia niosła ze soba historię i wyjątkowe poczucie spokojnej melancholii. Przekazać im emocje, które właśnie odczuwał. Stworzyć coś, co będzie przypominać im o ich ojcu.
Bogowie, miał nadzieję że nic im nie jest. że Pasterz nie przeniósł jego odpowiedzialności na nie. Wzdrygnął się na samą myśl.
Myślę, że niestety pewną charyzmę posiada. Inaczej nie podążałoby za nim całe stado przez tyle księżyców. Ja swojego czasu też chciałem... – chrząknął. – ...zabić Infamię. Ale to wynikało z braku perspektywy i manipulacji jaką stosuje Astral. Teraz dzięki szerszej perspektywie mam o niej inne zdanie. Wręcz odwrotne.
Przyszła mu pewna myśl do głowy i aż się uśmiechnął.
Wiesz, Retwarh czasami rzuca hasłem "na dupę Astrala". Kiedyś mnie to gorszyło, ale teraz bardziej bawi.

Historie o bogach opowiadane przez Veir miały w sobie coś magicznego i choć Proszek nie przepadał za bogami, tak tutaj to w jaki sposób opisywała ich Czarodziejka, sprawiał, że Aazghul patrzył na nich nieco przychylniej. Kiwnął głową na pytanie Veir.
I tak nie mam żadnego krótkoterminowego celu. Chętnie zająłbym czymś myśli, żeby nie musieć zastanawiać się nad tą męczącą luką w pamięci i sytuacji z pustyni.

Zagubionym w czasie? To jest w ogóle możliwe? – zapytał nagle zaintrygowany.

// Wrota Dziejów

Licznik słów: 258
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski ulubieniec: darmowe błogosławieństwo na zwiad (10.11.2023)
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Nieugięty: mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST
Przezorny: +2 ST do kontrataków przeciwników.
Gojenie ran: raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej – uwaga, nie można łączyć z Regeneracją
Poświęcenie: raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej
Kalectwa: +1 ST do umiejętności fizycznych i magicznych, kamieni można szukać tylko z użyciem magicznej sondy, widzi kontury i zarysy na czarno białym tle; brak lewej przedniej łapy +1st do akcji fizycznych; niemożność lotu

vox Rejwach || theme Rejwach || theme Retwarh || vox Retwarh
color=#1C56AD color=#851755
Memento te pulverem esse.
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2352
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Las

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
~ Harfa ma wyjątkowo piękne dźwięki. Jednak znacznie więcej instrumentów. Lutnie umiłowali sobie ludzcy bardowie. Najprostsze i najłatwiejsze do zrobienia są flety, bo to na dobrą sprawę kawałki drewna z dziurkami. Słyszałam kiedyś o... organach. Są bardzo duże i mają mnóstwo fragmentów, które się naciska i wytwarzają w ten sposób dźwięki. – Czegoś takiego nie byłaby w stanie stworzyć.
~ Przynieś mi drewno klonu, albo wiśni. I wysuszone, oczyszczone jelita roślinożernych zwierząt. – Poleciła mu. Dziwnie się poczuła, ponownie. Bo mniej więcej to samo usłyszała kiedyś od nieżyjącego już Jaaha. Podobało jej się określenie, którego użył samiec. Jakby same gwiazdy pociągały za struny.

Ledwo powstrzymała lekki chichot. Delikatny uśmiech był widoczny na jej pysku, jako jedyna oznaka jej odczuć, co Proszek może powiązać z jakże szlachetnym powiedzeniem: "Na dupę Astrala". Chodziło oczywiście o kwestię chęci zabicia Infamii. Był nie pierwszym i nie ostatnim smokiem z takimi zamiarami. Mimo iż Veir nie darzyła wiedźmy aż taką nienawiścią jak kiedyś, to nadal chętnie wbiłaby rytualny sztylet w jej czarne, przepełnione jadem serce. Na ten moment jednak bardziej przyda im się żywa.
~ Miejmy nadzieję, że reszta przejrzy na oczy. Zabawne. Kiedyś chciał odwiedzić tereny Stada Mgieł, wtedy jeszcze Plagi. Nie mam pojęcia, jaki miał być cel jego wizyty, ale gdy wspomniałam o tym na ceremonii, nikt nawet nie pomyślał, że zasługuje na bycie wpuszczonym. Dobrze myśleli. – Odpowiedziała. Wtedy nieco zdziwił ją... aż tak negatywny odzew. Raczej byłaby temu przeciwna, ale chciała włączyć stado w część podejmowanych przez siebie wyborów.

~ Ciągle to do ciebie wraca, prawda? – Zapytała. ~ Któregoś dnia wstaniesz, pójdziesz na polowanie. Zawalczysz na arenie, zmęczony udasz się do swojego nowego legowiska. I wtedy, wtedy uświadomisz sobie, że nie pomyślałeś o tym przez cały dzień. Po prostu. O pustyni. O Astralu. O twojej łapie, o zostaniu zdradzonym przez brata. Wtedy dojdzie do ciebie, że możesz o tym zapomnieć. Że to możliwe. Potem będzie już łatwiej. – Przesłała mentalnie patrząc mu się prosto w oczy, bo było to dosyć ważne. Zarówno w jej spojrzeniu, jak i głosie, który wybrała do tego przekazu mentalnego, było wiele emocji. Mówiła z własnej autopsji.

~ Oczywiście. Czas nie jest prostą linią, tak jak to nam się wydaje. Słyszałam o miejscach, w których staje się anomalią. Przybyłeś do królestwa pełnego bogatych budynków i interesujących person, ale wracając drugiego dnia... już go tam nie będzie. Jeszcze go nie będzie. Albo przepadł wieki temu i zostały po nim jedynie gruzy. Jeżeli rozumiesz, co miałam na myśli. – Przesłała mu mentalnie. Słyszała o takim miejscu od Mahvran, między innymi. A przynajmniej tak zinterpretowała jej słowa, gdy opowiadała o swoim rodzimym kontynencie. Veir postrzegała takie rzeczy przez pryzmat własnej religii.

Huragan Popiołów

Licznik słów: 444
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Huragan Popiołów
Czarodziej Mgieł
Aazghul Niebosiężny
Czarodziej Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 715
Rejestracja: 16 wrz 2021, 12:12
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 102
Kanibalizm: 4
Rasa: bagienno-północny
Opiekun: Sekcja Zwłok
Mistrz: Kwiecisty Rapsod
Partner: Wielu, ale głównie samotność

Las

Post autor: Huragan Popiołów »

A: S: 2| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 2
U: Pł,O,A,W,Skr,Śl,Prs: 1| B,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny; Nieugięty; Przezorny; Gojenie Ran; Poświęcenie;
Huragan obudził się właśnie z długiej drzemki. Och starość, nie radość. Retwarh przestał się odzywać już dawno temu, zdawało mu się nawet, że byt zniknął. Ale może mu się jedynie wydawało.
Przynajmniej w końcu mógł zasnąć spokojnie. I najwyraźniej na długo, bo gdy wrócił na miejsce, gdzie wcześniej widział się z Wrotami Dziejów, Las obrósł w nowe krzewy, a gałęzie pojawiły się w miejscach, gdzie wcześniej ich nie było.
Stanął na środku polanki i przeciągnął się, ziewając głośno. Jednak nie ma to jak dobry spacer.
Podrapał się po zapuszczonej grzywie. Chyba najwyższa pora ją przyciąć.
Sięgnął do źródła i stworzył ostrze, tak ostre, że miało ciąć włos samym dotknięciem. Machnął grzywą i po ustawieniu się tak by widzieć, zaczął kierować ostrze wzdłuż szyi, obcinając większość kolorowego futra.


// Żucza Łuska

Licznik słów: 130
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski ulubieniec: darmowe błogosławieństwo na zwiad (10.11.2023)
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Nieugięty: mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST
Przezorny: +2 ST do kontrataków przeciwników.
Gojenie ran: raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej – uwaga, nie można łączyć z Regeneracją
Poświęcenie: raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej
Kalectwa: +1 ST do umiejętności fizycznych i magicznych, kamieni można szukać tylko z użyciem magicznej sondy, widzi kontury i zarysy na czarno białym tle; brak lewej przedniej łapy +1st do akcji fizycznych; niemożność lotu

vox Rejwach || theme Rejwach || theme Retwarh || vox Retwarh
color=#1C56AD color=#851755
Memento te pulverem esse.
ODPOWIEDZ

Chcesz dołączyć do gry?

Musisz mieć konto, aby pisać posty.

Rejestracja

Nie masz konta? Załóż je, aby do nas dołączyć!
Zapraszamy do wspólnej rozgrywki na naszym forum.
Rozwiń skrzydła i leć z nami!

Zarejestruj się

Logowanie

Wróć do strony głównej