Łąka głazów

Najspokojniejsze miejsce w całej krainie. Młode drzewka dają schronienie przed słońcem, ale tez przed deszczem. Gdzieniegdzie niewielkie polany, na których można posiedzieć i porozmawiać. W Szklistym Zagajniku można poczuć się jak w domu...
Przeświadczenie Dobrobytu
Łowca Słońca
Rzeczny; Dobrobyt
Łowca Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 938
Rejestracja: 07 sty 2023, 1:06
Stado: Słońca
Płeć: Samiec
Księżyce: 60
Rasa: Drzewny x Wężowy
Opiekun: Baal
Mistrz: Opoka Ognia

Łąka głazów

Post autor: Przeświadczenie Dobrobytu »

A: S: 2| W: 1| Z: 4| M: 4| P: 2| A: 4
U: B,L,Prs,A,O,Skr,MA,MO,MP: 1| Pł,W,Kż: 2| Śl: 3
Atuty: Ostry słuch, Trudny cel, Lekkostopy, Znawca terenów

OSTATNI POST Z POPRZEDNIEJ STRONY:

Patrzył jak się rozpycha, a on poruszył się, co by i jemu było wygodnie. Nie uciekał jednak od niego, a łapy były tuż przy nim. Widocznie zauważył, że poszukuje ciepła.
– Nie kłamią oni. Lecz nie znaczy to, że musisz iść w ślady ojca. Słuchaj tych co ci dobrze radzą, to nie tylko bezpieczny, a też szczęśliwy będziesz. – przybliżył pysk i przejeżdżał delikatnie, w matczynym geście, językiem po jego futrze na łebku. – Poznawaj dalej ojca jeśli chcesz, bo i od gorszego można nauczyć się czegoś dobrego. Byle nie tego za co go karano. – mówił spokojnie, skupiając spojrzenie na wychowanku, lecz i nie bardzo przestając powyższą czynność. Dopiero po chwili jak skończył mówić oparł brodę na jego czole. – Na prawdę jesteś już wysoki. – stwierdził po tym jak nie bardzo zmieniła mu się perspektywa patrzenia, a w jego głosie brzmiało zaskoczone i w pełni zachwytu westchnienie.
Gdy uniósł głowę on swój pysk po odniósł i popatrzył w ten sposób z góry na niego.
– Rozumiem cię. Ale w końcu polubisz tę miejsce, czyż nie? Skoro jest tam ktoś taki jak Veir, to i więcej fajnych smoków tam jest. W końcu też Gwiazdka jest. A pamiętasz? Co spotkaliśmy cię z Pieśnią Feniksa? Nie widziałeś jej aby? – mimo wszystko, łowca nie twierdził, że smoki mgieł są okropne. Poznał, że mogą mieć podwyższony temperament i parę innych ciekawych cech charakteru, ale nie wadzą one przecie temu, żeby były to rzeczywiście dobre smoki. Chciał, aby Yngwe, też tak zaczął myśleć o swoim stadzie. W końcu co to za życie w stadzie, którego się nienawidzi? Jak wtedy być jemu wiernym? A chciałby, żeby Yngwe był przykładnym smokiem Mgieł, skoro już do nich trafił.
– Powiem ci – ja sam też jak dopiero co przyszedłem do Słońca czułem się obco. Nikogo nie znałem, bo tych co owszem musiałem pozostawić za sobą. Jednak teraz z Mackonurem to prawie jak druga rodzina, a Khamsima mam za przyjaciela. – uśmiechnął się szerzej. Oni wszyscy byli powodem, dla którego tak bardzo nie chciał ich opuszczać.

@Yngwe

Licznik słów: 340
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek
Wzrost: 1,5 m ; Długość: 10 m ; Rozpiętość skrzydeł: 8,5 m
Tuiti potrafi podnieść przód ciała podobnie jak zwykły smok by zrobił stając na tylnych łapach, a jego długie ciało sprawia, że wyciąga w ten sposób od 4 do 5 metrów wysokości.
Ostry słuch: dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na słuchu (zwierzyna, drapieżnik)
Trudny cel: +1 ST do ataków fizycznych przeciwnika, drapieżniki atakujące fizycznie nigdy nie zadadzą kryta/śmiertelnej
Lekkostopy: trzy razy na miesiąc +2 sukcesy do Skradania
Znawca terenów: znalezienie 4/4 pożywienia / kamienia / 6 liści/5 korz. zioła 2 razy na polowanie łowcy
  • Hjiga × mamuna ×
    Atrybuty: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
    × Umiejętności: B: 1| A: 1| O: 1| Skr: 2| Śl: 1 ×
    #DD6600 / #DD9966Obrazek
Polowanie ll Sennik ll Teczka ll Osiągnięcia ll Wygląd Narrator : Jego myśli : Wewnętrzne głosy : Dialogi#66FF99 : Mentalki#999966 :
Tytuły#d7a452 : Ustalenia#DDDD99 : Opisy#A5D6A7 :

Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
...Wsłuchiwałem się w słowa samca z niemrawymi myślami. Wiedziałem, że chce dobrze. Mówił z sensem, ale każdy odganiał mnie od myśli, aby poznał samego siebie. Tamtego siebie. Nie chcą bym oszalał, jak moja hipokrytyczna siostra. Nie chcą, abym był kolejnym potworem w smoczej skórze. Ja nie chcę już taki być. Pełny gniewu, złości i niepohamowanego łaknienia krwi. Wpatrywałem się w niego w milczeniu. Nie ruszyło mnie, nawet jak powiedział imię smoczycy, której dawno nie widziałem. Może ona po prostu śpi, albo nie żyje... Nie wiem. Trochę tez mnie to nie obchodzi. Coś wewnątrz mnie nadal mówiło, że nie jestem mglakiem. Coś innego mnie nawoływało. Inny świat i inne niebo. Nie te byty... Westchnąłem cicho, mocniej wtulając się w niego. Słuchiwałem się w jego opowieść. Trawiłem ją z leksza, rozumiałem. Znalazł rodzinę, drugą rodzinę. Czy i ja ją znajdę? Kogoś poza nim i Gwiazdeczką, którzy będą mnie akceptować, takim, jakim jestem? Może kiedyś i ta chwila nastanie. W tym momencie jestem tylko zagubioną duszą nie na swoim miejscu...
Przeświadczenie Dobrobytu

Licznik słów: 169
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
...Wiosna przybyła pełnym pyskiem. Brudna zieleń przeplatana żywymi pędami wyłaniała się spod białych czap. Spomiędzy nijakich dni, ten był naprawdę przyjemny ciepły. W ramach odpoczynku od młodzieży przybyłem w stare i znajome miejsce. Wylądowałem pomiędzy głazami, rozejrzałem się po okolicy, widząc ptaki na niebie... Chciałbym mieć kompana takiego, który mógłby ze mną przemierzać bezkres nieboskłonu, posmakować zimnych nocy i ciepła słońca... Tak zapatrzony w górę, usiadłem pod głazem, nieświadomie starając się nawet zlać z otoczeniem. Słodycz wiatru łaskotał po nosie, a poszczególni Heraldowie wiosny wychodzi w swych kolorowych barwach na białym tle.

Alternatywna Łuska

Licznik słów: 94
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
Alternatywna Łuska
Adept Słońca
Adept Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 192
Rejestracja: 29 sie 2023, 23:08
Stado: Słońca
Płeć: samiec
Księżyce: 36
Rasa: wężowy × północny
Opiekun: Płocha Ćma
Mistrz: Rytm Wydm

Łąka głazów

Post autor: Alternatywna Łuska »

A: S: 1| W: 3| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
U: B,Pł,A,O,W,MP,Skr,Śl: 1
Atuty: Pechowiec; Nieparzystołuski [M]
Kalectwa: Brak skrzydeł
Dreptając częściowo bezmyślnie wgapiała się w głębokim zastanowieniu w niewielki kawałek kory z wydrapanymi znakami. Zastanowiało ją wówczas wiele rzeczy – jak długo spała, czemu wszystko nagle jest mokre i nie zaśnieżone, jakim cudem ogarniała znaczenie tych wydrapanych znaczków… Oraz dlaczego Xeri wybrał tak irytujący sposób porozumiewania się. Natychmiast po przebudzeniu poczuła sznurek na nadgarstku, ze zdziwieniem przyglądając się jemu oraz dyndającemu od niego kawałkowi drewna po przemruganiu sklejenia powiek. Nie kojarzyła wcale uczenia się znaczków, ale bez trudu odczytała wyskrobane "Umiesz czytać? Jak zapisać twoje imię?", z dość mocnym opóźnieniem łącząc fakty. Nie bardzo miała do tej sytuacji głowę, więc właśnie w taki sposób znalazła się teraz tutaj, leniwie wędrując dla “przeczyszczenia głowy”.
Ktoś inny budząc się do takiej wiadomości zapewne pomyślałby, że ma jakiegoś tajnego adoratora. Roześmiała się nieznacznie pod nosem na tą myśl, nieco rozchmurzając się. Czuła się… dziwnie. Jej ciało się zmieniło, również pod względem magicznym. Ileż ona była nieprzytomna? Spacer pomagał, ale nie odpowiadał na dręczące ją pytania. Jak na zawołanie wtedy bokiem spojrzenia dostrzegła błysk rozpoznawalnych kolorów piór w oddali. Uniosła spojrzenie, przytomniejąc nieco. Pierwotnie ucieszyła się na widok Yngwe, lecz przyglądając się mu od tyłu jej uśmiech zniknął. On też wyglądał inaczej… Jakim cudem był już taki wielki? Pamiętałby ją w ogóle..?
Zawahała się, lecz szybko przepędziła natrętne myśli, pochylając się nieco i uginając nogi. Hah, przynajmniej wciąż pamiętała, jak należało się skradać! Podsunęła się blisko smoka, po czym pacnęła go lekko po plecach, chcąc go zaskoczyć.
– No heja, kolego-zbieraczu-kamieni! – zagaiła wesoło, choć zacięła się ledwo zauważalnie na początku, zaskoczona własnym głosem. Wciąż był dość piskliwy jak na samcze ciało, ale poczuła, jakby dawno go nie używała w… zawyżonej postaci. Musiało minąć co najmniej kilka księżycy… oby nie za wiele.

Pryzmatyczny Kolec

Licznik słów: 291
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu

Obrazek
  • Pechowiec
    ••• po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu •••
    Nieparzystołuski
    ••• -1 ST do Mocy i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy •••

    [PEŁNY WYGLĄD]

    [Xeri – #7d55c1]
    [Daenjər – #ffcb67]
    [Mentalki – #a1fffb]
    OSOBOWOŚĆ WIELORAKA: alter Xeri oraz alter Daenjər w jednym ciele
    DWIE PARY OCZU: nasilone migreny, zawroty głowy, dezorientacja

Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
...Dzień spokojnie toczył się na tej łące. Wpatrywałem się w chmury, czułem wiatr robiący wręcz kółka pomiędzy głazami. Wąchałem jak to wszystko wraca do życia, póki nie poczułem znajomej woni. Lekko siarczystej, a zarazem specyficznej. Momentalnie odwróciłem się, wiedziałem kogo tam spotkam. Futrzasty przyjaciel, którego nie widziałem jakiś czas. Nie musiał minąć nawet uderzenie jednego serca bym w susach dobiegł do niego
Xeri! – zawołałem nim usłyszałem jak i on, a może teraz ona woła. Zdążyłem się już zanurzyć w ciepłym, fioletowym futrze. Po oddechu dotarły mnie słowa. Zrobił pół kroku w tył. – Wybacz Kamieniaro, myślałem, że Xeri... No... – zwiesiłem lekko pysk. Lubiłem obu... ale... no... – Długo Cię nie było i co się tutaj sprowadza, przyjacielu? – – wyszczerzyłem przyjaźnie kiełki, przypominając sobie jednocześnie naszą ostatnią rozmowę – Umiem już czarować wieć śmiało, zobacz blask! – usiadłem, owijając ogony wokół łapek i patrząc na towarzysza.

Alternatywna Łuska

Licznik słów: 151
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
Alternatywna Łuska
Adept Słońca
Adept Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 192
Rejestracja: 29 sie 2023, 23:08
Stado: Słońca
Płeć: samiec
Księżyce: 36
Rasa: wężowy × północny
Opiekun: Płocha Ćma
Mistrz: Rytm Wydm

Łąka głazów

Post autor: Alternatywna Łuska »

A: S: 1| W: 3| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
U: B,Pł,A,O,W,MP,Skr,Śl: 1
Atuty: Pechowiec; Nieparzystołuski [M]
Kalectwa: Brak skrzydeł
Odruchowo spięła się na bliski kontakt, ale bardziej teraz rozkminiała nad nagłą radością i pomyleniem imienia, niż nad przesadną – według niej – potrzebą fizycznej styczności. Sapnęła, ale z nutką wątpliwości poklepała smoka po plecach, odwzajemniając gest “powitalny”.
– Poznałeś Xeriego, co? Jaki jest? – rzuciła z uśmiechem, używając tego również jako pretekstu by wyśliznąć się z uścisku. Ten zresztą sam zelżał, kiedy Yngwe zdał sobie sprawę ze swojej pomyłki. Oszczędziła sobie więcej wewnętrznych pytań, ignorując speszenie perłowofutrego i skupiając się na zadanym pytaniu.
– Ano, faktycznie długo. Nie bardzo aż ogarniam, co się w międzyczasie działo. – zerknęła na korę przywiązaną do łapy, ale szybko wróciła wzrokiem do smoka. – Wyszłam na spacer, może też po jakieś kamienie! – błysnęła zębami.
Zaciekawiły ją słowa Adepta. Nieźle, podszkolił się!
– Oo, pokaż! Ja w sumie… Ciekawe, sama nie wiem, co już potrafię, a czego nie. Może to razem sprawdzimy? – wyszczerzyła się, po czym przymknęła powieki i skupiła się, kojarząc coś z podglądania lekcji Xeriego. Miała to ułatwienie, że od uformowania się źródła czuła z nim ciągłe połączenie, więc bez problemu zaczerpnęła z niego i spróbowała wcielić swoje wyobrażenie w życie. Miał to być niewielki sopel soli górskiej, unoszący się między nią a Yngwe. Nie skupiała się zbytnio na jego składzie, jako że sama nawet jego iluzja by wystarczyła jej do sprawdzenia się. Uchyliła w nadziei jedną powiekę i ku swojemu zadowoleniu ujrzała wyobrażony twór, choć może nie był super stabilny. Utrzymując go w tym samym miejscu, spojrzała na perłowofutrego.
– Hehe, jednak coś umiem! Dobra, może mało praktyczne, ale wciąż. Dobra, a teraz ty. Pochwal się. – zachęciła, ciekawa różnicy w ich umiejętnościach.

Pryzmatyczny Kolec

Licznik słów: 276
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu

Obrazek
  • Pechowiec
    ••• po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu •••
    Nieparzystołuski
    ••• -1 ST do Mocy i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy •••

    [PEŁNY WYGLĄD]

    [Xeri – #7d55c1]
    [Daenjər – #ffcb67]
    [Mentalki – #a1fffb]
    OSOBOWOŚĆ WIELORAKA: alter Xeri oraz alter Daenjər w jednym ciele
    DWIE PARY OCZU: nasilone migreny, zawroty głowy, dezorientacja

Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
...Ufff... Dobrze ze nie była zła na mnie. Tyle dobrze, zaś na delikatne klepnięcie po plecach, mogła usłyszeć mimowolne mrukniecie zadowolenia wibrujące po mojej krtani. Rzadko miałem okazje wydać z siebie taki dźwięk. Nie było dla kogo.
Tak. Bardzo miły i uroczy smok. Dobrzy przyjaciel, choć czuć, że jest samotny, zaś dusze skrywa mrok. Ja... Po prostu się o niego martwię. Dałem mu kawałek światła. Niestety nie wiem, czy z niego skorzystał. – odpowiedziałem enigmatycznie z tajemniczym uśmiechem na mordce. Na jej odpowiedź, zaśmiałem się cicho – Nie zmienisz się Kamieniaro. On... Pytał, jaka jesteś i poznał prawdę, jaką mi dałaś. Miła duszyczko. – też lekko suszyłem kiełki.

...Tylko kiwnąłem głową, choć nim zdążyła coś utkać z maddary, otworzyłem pysk:
Lawendowy... – odpowiedziałem krótko. Róg mi się ostatni zregenerował, po oddaniu go Xeri, ułamanie kolejnego nie było problemem. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Ułamałem kawał kryształy pomiędzy rogami, ten bliżej uszy i bardziej skryty w grzywie. Wyciągnąłem łapę, nie myśląc wiele, stworzyłem w drugiej harfę, piękną i ozdobną. Całą z czarnego hebanu i bieli dębu, a fluoryt zabłysną ciepłym pomarańczowym światłem. Harfa utrzymywała się w powietrzu, zaś moje łapy sięgnęły do puchatych łapek towarzysza i tak jak tamte księżyce temu, wciąłem kamień w nie. Mógłbym masować tę miękkie łapki całe dnie, ale chyba mi nie wypada...
Spróbuj teraz. Powinno być dobrze. – kryształ był zdasony gdy stracił kontakt ze mną, zaś ja złapałem instrument t w łapu i powolutku zacząłem brzdękać na jej strunach. Wydałem kilka dźwięków. Skrzywiłem się, lekko nastroiłem strunę z maddarowych flaków i ponownie spróbowałem. Teraz była ładna. Zamyśliłem się na oddech, może dwa, co zagrać. W ten przypomniałem sobie, co usłyszałem od jednej duszy samotnej na granicy ze światem zewnętrznym. Starałem się odwzorować z pamięci tę melodię.

Licznik słów: 293
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
Alternatywna Łuska
Adept Słońca
Adept Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 192
Rejestracja: 29 sie 2023, 23:08
Stado: Słońca
Płeć: samiec
Księżyce: 36
Rasa: wężowy × północny
Opiekun: Płocha Ćma
Mistrz: Rytm Wydm

Łąka głazów

Post autor: Alternatywna Łuska »

A: S: 1| W: 3| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
U: B,Pł,A,O,W,MP,Skr,Śl: 1
Atuty: Pechowiec; Nieparzystołuski [M]
Kalectwa: Brak skrzydeł
Pokiwała z lekkim opóźnieniem głową, zupełnie jakby wszystko zrozumiała (nic nie zrozumiała). No… przynajmniej Xeri sprawił dobre wrażenie, co nie? Na tym można było chyba temat zamknąć.
– Hehe.. No tak. – przytaknęła, drapiąc się niezręcznie za uchem. Całe szczęście z niezrozumiałych słów przeszli do magii.
Choć była zadowolona ze swojego sopla, ten prysnął, gdy zobaczyła brzdąkajacego jakby nigdy nic Yngwe. Skubany był dobry. Przyjmując kawałek rogu zauważyła, że ma trochę rozdziawiony pysk, co szybko naprawiła, odchrząkując odruchowo.
– Ekhem. Ładna melodia. I brzękadło. Dobra, a umiesz jakieś praktyczne zaklęcia wykonać? Bo instrument ci się w walce raczej nie przyda! – uniosła uszy lekko, zadowolona ze znalezienia jakiegoś ratunku jej wizerunku. Na walce – choć może i nie magicznej – to jednak się trochę znała, więc tu miała przewagę. Maddara w użyciu nie mogła być wiele trudniejsza od fizycznego wysiłku aktywnej walki! Przygotowała się więc, uginając łapy i unosząc w gotowości ogon.

Pryzmatyczny Kolec

Licznik słów: 154
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu

Obrazek
  • Pechowiec
    ••• po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu •••
    Nieparzystołuski
    ••• -1 ST do Mocy i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy •••

    [PEŁNY WYGLĄD]

    [Xeri – #7d55c1]
    [Daenjər – #ffcb67]
    [Mentalki – #a1fffb]
    OSOBOWOŚĆ WIELORAKA: alter Xeri oraz alter Daenjər w jednym ciele
    DWIE PARY OCZU: nasilone migreny, zawroty głowy, dezorientacja

Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
...Średnio byłem zadowolony z tego tworu i dźwięku. Robiony na szybko i siedem strun... Musiałbym się lepiej do niego przyłożyć następnym razem. Usłyszałem komplement, który rozproszył mnie całkowicie i zawstydził. Moje uszy delikatnie zadrżały, a sam odchrząknąłem.
Dziękuję... – wydukałem zawstydzony. Chce się uczyć walczyć? Dobrze... Będę tym nauczycielem – Mogę oczarować wroga, przekonać go, albo ogłuszyć. Zaczniemy od prostych rzeczy. Widziałem, że coś umiesz stworzyć. Teraz pokaż mi coś, co Cię ochroni. Najlepiej, aby miało wytrzymałość diamentu. Może być to metalowa powłoka. Pamiętaj musi wytrzymać wstrząsy, uderzenia, kwas, gorąc czy zimno. Zaś atak... Musi zranić przeciwnika, spenetrować ciało, zadać ból... – klasnąłem w łapy, rozejrzałem się wokoło, znajdując miejsce dobre na małą demolkę maddarą. Nie było w okolicy drzewek, więc wrzód na zadzie nie będzie wrzodzieć. – Mała rozgrzewka. Stwórz wpierw osłonę, która wytrzyma atak moich pazurów a drugi twór... – zamyśliłem się na chwile – Ma być atakiem. Wybierz jakiś cel, ale nie mnie. Jakoś nie chce być znów zszywany zbyt bardzo. Zaimponuj mi i nie śpiesz się. Chcę by to były twoje najlepsze twory. Teraz liczy się dokładność. – patrzyłem ciągle na samca z uśmiechem i starałem się ujrzeć mój ostatni prezent, choć nie miał, teraz miała jak go nosić. Wpadłem na pomysł, co mogę zabić podczas obserwacji... Usiadłem na skraju "areny", wyrwałem kilka pasm grzywy i zacząłem je powoli zaplatać w coś na wzór rzemienia z rdzeniem skórzanym. Ten nie miał więcej niż ćwierć łuski grubości. Szkoda, że nie zabrałem więcej skóry niż było w torbie...

Alternatywna Łuska

Licznik słów: 253
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
Alternatywna Łuska
Adept Słońca
Adept Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 192
Rejestracja: 29 sie 2023, 23:08
Stado: Słońca
Płeć: samiec
Księżyce: 36
Rasa: wężowy × północny
Opiekun: Płocha Ćma
Mistrz: Rytm Wydm

Łąka głazów

Post autor: Alternatywna Łuska »

A: S: 1| W: 3| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
U: B,Pł,A,O,W,MP,Skr,Śl: 1
Atuty: Pechowiec; Nieparzystołuski [M]
Kalectwa: Brak skrzydeł
Właściwie to chodziło jej bardziej o prezentacje umiejętności, ale Yngwe nagle przeszedł do nauczania… Uniosła z zaskoczeniem uszy, czując lekkie poirytowanie, ale szybko stłumiła własną niepotrzebną dumę – po tak długim śnie przyda jej się nauka czegoś użytecznego. Mimowolnie zastanawiała się, czy Xeri w międzyczasie zdołał zdobyć już te umiejętności. Jeśli tak było, to nie zamierzała zostawać w tyle.
– Huh, no dobra. – mruknęła w odpowiedzi na instrukcje perłowofutrego, myśląc chwilę nad swoimi tworami. Zdecydowała się na proponowaną tarczę z żelaza, którą prędko wyobraziła sobie wyrastającą przed nią z ziemi, z pozoru miękką i giętką, lecz stabilną i krzepką w faktycznym kontakcie. Nie skupiała się zbytnio na czynnikach mających w walce małe znaczenie – kolorze, smaku i zapachu – choć jako kamieniara odruchowo zobaczyła przed oczami typowy srebrno-szarawy połysk, wyobraziła gładkość i chłód wykutej metalowej płyty o grubości pół szpona. Jej powierzchnia zasłaniała smoczycę zupełnie od przodu, jednocześnie zasłaniając widok na Yngwe.
Dla osobistej wygody machnęła łapą gestem podobnym do przywoływania metalu z ziemi, z której wystrzelił. Wraz z odczuwaniem ubywającej ze źródła magii czuła też napływ ekscytacji od aktywnego tkania maddary. Wyszczerzyła się z zadowoleniem, gdy zgodnie z jej oczekiwaniem metalowa zasłona oddzieliła ją od perłowofutrego. W myślach szykowała już podłużną na 10 szponów włócznię wyciosaną z obsydianu. Nie musiała się skupiać na jego twardości, jako że miał to być atak, natomiast ostre krawędzie czarnego szkła idealnie nadawały się do zadania głębokiej rany. Wyobraziła sobie jak włócznia grubości szpona pojawiła się po jej prawej na wysokości jej grzbietu, gładka i gotowa do ataku. Gdyby walczyła teraz z Yngwe, miałaby idealną okazję by odciąć sączącą się w stronę tarczy maddarę, by natychmiast przekierować ją w ruch świeżo wytworzonej włóczni. Na szczęście perłowofutrego nie miała w planach atakowania go, a po zniknięciu metalowej osłony obsydianowe ostrze świsnęło w stronę wielkiego głazu po lewej od Yngwe. Co prawda takie ostrze nie miało szans wbić się w twardą skałę, ale żywa ofiara miałaby przerąbane. Dla zakończenia Dae użyła jeszcze nieco magii by odtworzyć efektowne rozpadnięcie się obsydianu na drobne kawałeczki przy uderzeniu.
Odetchnęła w końcu, nie przyzwyczajona do tak aktywnego użycia maddary. Kawałek rogu Yngwe gasnął już powoli w jej łapie, ale póki nie zwracała na niego uwagi, świecił jasnym złotawym kolorem.
– I jak? – wyszczerzyła się z zadowoleniem gdy jej spojrzenie spoczęło z powrotem na perłowofutrym.

Pryzmatyczny Kolec

Licznik słów: 388
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu

Obrazek
  • Pechowiec
    ••• po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu •••
    Nieparzystołuski
    ••• -1 ST do Mocy i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy •••

    [PEŁNY WYGLĄD]

    [Xeri – #7d55c1]
    [Daenjər – #ffcb67]
    [Mentalki – #a1fffb]
    OSOBOWOŚĆ WIELORAKA: alter Xeri oraz alter Daenjər w jednym ciele
    DWIE PARY OCZU: nasilone migreny, zawroty głowy, dezorientacja

Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
....Wpatrywałem się na nią z lekkim uśmiechem na oba twory. Były dobre, wytworne i przemyślane. Dobrze jej szło jak na rozgrzewkę. Kiwnąłem głową:
Dobrze, ale pamiętaj lepiej skupić się albo na obronie, albo na ataku. Trudniej komuś tak zadać obrażenia przy jednoczesnym utrzymaniu uwagi. Jeśli jesteś rozgrzana, to czas na coś ciekawszego, a zarazem intrygującego. – wstałem ze swojego miejsca. Przeciągnąłem się, odpiąłem torbę z boku. Ta upadła przy mej łapie. Tylko by przeszkadzała. Nie mówiąc nic zebrałem maddarę ze źródła formując szybko obracający się stożek, o ostrych żłobieniach na kształt wiertła. Miał on półtora szpona średnicy. Wykonany z kryształu o lekko mlecznej barwie, Był wytrzymały niczym diament, odporny na wahania temperatur czy twarde uderzenia. Twór obracał się szybko zgodnie ze wskazówkami zegara. Obiekt był zmaterializowany przedemną
Prosta obrana, szybko! – wraz z rozkazem wystrzeliłem obiekt prost w pysk adepta. Chciałem zobaczyć reakcję czterookiego o dwóch duszach.

....Ta nauka nie będzie kaszką z mleczkiem. Musi nauczyć się porządnie walczyć i bronić. Nie chcę... Nie chciałbym widzieć okaleczonego czy martwego akurat Tego konkretnego smoka... Gdy tylko kolejny twór obrony opadł w mojej łapie pojawił się broń. Ta sama co podczas mojego treningu. Stworzyłem wachlarz do boku dwóch i pół szpona, rozpiętości na niecałe pięć szponów. Jego końce były ostre jak brzytwa i z daleka można było zauważyć falowanie powietrza przy nim. Gdyż sam koniec był rozgrzany do białości. Całość była kolory kruczych piór, przyozdobionych złotymi falami, a na środku widniał symbol lotosu o siedmiu płatkach. Przedmiot pomimo swojej prostoty i niewinnego wyglądu, powinna bez problemu przeciąć ciało i więcej, gdyż miała wytrzymałość diamentu.
Ponownie, Obrona! – zawołałem stanowczo. Dałem jej oddech, by ujrzeć co mam w łapie i kolejny na doskok do niej i zamachnięcie się od góry do dołu, po skosie w prawy bark. Chciałem rozciąć jej bark i przypalić swoją bronią jej tkanki.

....Po ataku odskoczyłem do tyłu, a twór znikł. Na zmuszenie szarych komórek i maddary do szybkiego biegu było dobre. Czas na inną zabawę.
Jak widziałeś, można atakować nie tylko prostymi tworami, ale i maddarową bronią. Jest to naprawdę intrygujące, finezyjna walka maga z wojownikiem. Pokaż mi swoją broń i zaatakuj jak na arenie. Włóż to serce! – kolejne polecenie szorstkim głosem. Można być dobrym przyjacielem, ale nauczyciel powinien mieć ciutkę cięższą łapę. Czasem to może uratować w przyszłości zad i przytulasa z Ateralem.

//Alternatywna Łuska

Licznik słów: 393
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
Alternatywna Łuska
Adept Słońca
Adept Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 192
Rejestracja: 29 sie 2023, 23:08
Stado: Słońca
Płeć: samiec
Księżyce: 36
Rasa: wężowy × północny
Opiekun: Płocha Ćma
Mistrz: Rytm Wydm

Łąka głazów

Post autor: Alternatywna Łuska »

A: S: 1| W: 3| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
U: B,Pł,A,O,W,MP,Skr,Śl: 1
Atuty: Pechowiec; Nieparzystołuski [M]
Kalectwa: Brak skrzydeł
Kusiły ją zjadliwe komentarze, jakby jej duma nie pozwalała tak łatwo pogodzić się z faktem, że była uczona i oceniana przez smoka, którego kojarzyła z bycia małą, nieco niezręczną kulką puchu. Była jednak ponad to, więc skupiała się jedynie na ćwiczeniu, nie dodając żadnych niepotrzebnych słów. Kiwnęła głową, przyjmując uwagę od Yngwe – faktycznie trudno było naraz utrzymać oba twory, dlatego postarała się jak najszybciej zdjąć metalową osłonę. Miała wrażenie, jakby na końcówce języka pląsała jej potrzebna do walki wiedza, zupełnie jakby już wcześniej ktoś jej to tłumaczył… Założyła, że musiała to być pamięć mięśniowa Xeriego. Cóż, przynajmniej miała jakieś ułatwienie.
Nie miała nawet czasu zdziwić się zmianą zachowania Yngwe. Czy to na pewno ten sam smok, który na jej widok wtulił się w nią, niemalże mrucząc? Nie nadążyła za pierwszym tworem, więc cofnęła się jedynie odruchowo o krok i sięgnęła pospiesznie do jądra many. Pospiesznie wyobraziła sobie mało szczegółową tarczę grubą na 2 szpony, będącą tak właściwie płaskim okrągłym głazem, o typowych dla głazu właściwościach – twardy, zimny i szary. Pojawić się miał tuż na przeciwko jej głowy, chroniąc pysk przed niewyraźnym, białawym pociskiem. Utrzymywała stabilny przepływ maddary w twór, dopóki nie zyskała pewności, że pierwszy czar Yngwe prysł. Jednocześnie coś podpowiadało jej, by nie traciła zbyt dużo magicznych sił, tylko skupiała się jedynie na praktyczności zaklęć.
Wzięła krótki oddech i opuściła tarczę, która rozpłynęła się w powietrzu, lecz nie zdążyła nawet się odezwać, a znów musiała się bronić. Zaklęła w myślach, ale mimo naburmuszenia skupiła się ponownie, tym razem mając ułamek chwili więcej, by przyjrzeć się tworowi perłowofutrego. Nie spodziewała się doskoku, ale z drugiej strony dawało jej to więcej czasu na tkanie maddary. Skupiła się więc, jej oczy błysnęły ponownie złotymi iskrami, gdy tuż przed jej piersią uformował się wygięty płat złota. Metal był twardszy, niż wyglądał, a jego warstwa grubości szpona powinna była być zupełnie wystarczająca, by ochronić przed takim fizyczno-magicznym atakiem. Osłona opierała się o ziemię i dorastała do połowy szyi Dae, niczym przesadnie drogocenny murek.
Gdy Yngwe odskoczył, a wachlarz zniknął z jego łapy, fioletowofutra odetchnęła ponownie, tym razem przynajmniej mając możliwość otworzenia pyska przed kolejnymi ćwiczeniami.
– Myślałam, że się lubimy, a ty na mnie tak z wachlarzami i pociskami.. – rzuciła żartobliwie. Wtem przypomniało jej się pytanie. – Hej, a czy utworzenie pokrycia z lodu pod twoimi łapami podczas ataku fizyczno-magicznego liczyłoby się jako obrona? Wcale nie pytam dlatego, że chciałabym zobaczyć jak się wywijasz na lodzie, hehe. – mimo dodanego żartu pytanie faktycznie ją ciekawiło.
Dobra, koniec przerwy. Kiwnęła głową na polecenie, już praktycznie nie przejmując się różnicą wiekową Yngwe i jej. Skoro młody był taki doświadczony i umiejętny, to mogła iść na całość, nie? Skupiła się i znów zaczerpnęła ze źródła, tym razem kreując trzy identyczne kolce z opalu o długości czterech szponów i średnicy jednego szpona. Zwizualizowała je na poziomie piersi przeciwnika i otarczające go dookoła, ostrym końcem, oczywiście, skierowane do środka. Tuż po ich wytworzeniu miały one w takim samym tempie – czyli natychmiast – zacząć lecieć w stronę smoka z celem wbicia się w ciało. Były to, co prawda, trzy twory, ale ich identyczność i bardzo prosty skład ułatwiały utrzymanie skupienia na nich. Wcieliła więc swój zamysł w życie, czekając na pokaz obrony Yngwe.

Pryzmatyczny Kolec

Licznik słów: 539
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu

Obrazek
  • Pechowiec
    ••• po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu •••
    Nieparzystołuski
    ••• -1 ST do Mocy i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy •••

    [PEŁNY WYGLĄD]

    [Xeri – #7d55c1]
    [Daenjər – #ffcb67]
    [Mentalki – #a1fffb]
    OSOBOWOŚĆ WIELORAKA: alter Xeri oraz alter Daenjər w jednym ciele
    DWIE PARY OCZU: nasilone migreny, zawroty głowy, dezorientacja

Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
....Świetnie, tego się spodziewałem po tej duszy! Szybka obrona, która wytrzymała mój atak. Hiu hiu hiu, ktoś tutaj ma do tego smykałkę. Widziałem jak twór pięknie rozbija się obronę samca. Nie było co komentować. Zaś kolejny... Jeszcze lepszy i taki złoty... Świeci się... Nie! Wróć myślami do tego miejsca, a nie chciwości.
....Zaśmiałem się na jej komentarz z lekkimi iskierkami w oczach
Ależ się lubimy Dae, co nie? – głos miałem miły i uroczy, tak odmienny od wcześniejszego tonu i całego ostro zachowania. Muszę jakoś sprawiać pozory. Nauczyciel ma być srogi i umieć odróżnić, być przyjacielem od bycia mistrzem... Ciekawe pytanie.... Zamyśliłem się na chwilę i wzruszyłem barkami – Nie jestem do końca pewien, ale chyba powinno jakoś zadziałać. Musiałbym się spytać Mistrzyni. Może ona zna odpowiedź na twoje pytanie.
....Widziałem atak uczennicy. Prosty, ale skuteczny. Szybko postawiłem kulistą barierę wokół mojego ciała. Miała niecałą łuskę grubości i wytrzymałość hartowanej stali. Chciałem to wszytko odbić w diabły i przejść dalej do szkolenia...
Tylko pamiętaj, w co celujesz, chyba nie chcesz przypadkiem uśmiercić wspóstadnego, czy innego smoka pod Tym Niebem. Radze unikać miejsc wrażliwych takich jak oczy, pachwiny, gardziel, brzuch czy uda w miejscach tętnic. Bardzo źle się leczy smoka, który sika z ran krwią. Wygląda zabawnie, to fakt, ale nadal uzdrowiciele klną pod nosem... – zaśmiałem się przypominając opowieść jednego wojownika, tylko to mi to opowiadał...

....Kiwnąłem jedynie głową
Dobre twory, ale nie do końca oto mi chodziło. Raczej jako czarodziej możesz stworzyć z maddary coś na wzór fizycznej broni. Ja mam swoje wachlarze, mistrzyni czekany. Takie okrągłe dziwne ostrza. Może i ty masz coś ciekawego w zanadrzu. Potem zaatakuje cię jak czarodziej czarodzieja. W takich sytuacjach można w łatwy sposób zablokować atak przeciwnika parowaniem. Ja tam lubię tworzyć do tego macki, które przytrzymują i rozpraszają przeciwników. Dobra będzie tutaj burza śnieżna czy nawałnica. Spróbuj tego na mnie. Zobaczymy co z tego wyniknie – czekałem spokojnie na wykonanie mojej małej prośby. Oby dobrze jej poszło

Alternatywna Łuska

Licznik słów: 329
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
Alternatywna Łuska
Adept Słońca
Adept Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 192
Rejestracja: 29 sie 2023, 23:08
Stado: Słońca
Płeć: samiec
Księżyce: 36
Rasa: wężowy × północny
Opiekun: Płocha Ćma
Mistrz: Rytm Wydm

Łąka głazów

Post autor: Alternatywna Łuska »

A: S: 1| W: 3| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
U: B,Pł,A,O,W,MP,Skr,Śl: 1
Atuty: Pechowiec; Nieparzystołuski [M]
Kalectwa: Brak skrzydeł
Dotychczasowy sukces przynosił jej satysfakcję, więc z zadowoleniem wzięła się za kolejne ćwiczenia. Myśląc o broni białej jej pierwszą myślą były zakrzywione miecze oraz bicze, których używali ludzie. Wzdrygnęła się niezauważalnie na to wspomnienie, ale szybko wróciła myślami do zadania. Wyciągnęła prawą łapę, skupiając w niej przypływ maddary, czerpany ze źródła. Choć błyszczące złotem oczy były skupione na jej własnej dłoni, myślami tkała smukły jadeitowy bicz z ostrymi kolcami na samym końcu. Długością dorównywałby ogonowi, a mimo wyglądu minerału – mlecznej, chłodnej zieleni jadeitu oraz jego gładkiego polerowanego pobłysku – pas był równie giętki, co jego klasyczny, skórzany odpowiednik. Rękojeść i kolce na samej końcówce pasa natomiast były chłodne i twarde, oraz dość nieprzyjemne w kontakcie. Gdy broń formowała się w łapie Dae, ta zrobiła kilka kroków w tył, by z lepszej odległości zaprezentować swoją kreację. Zajęło to ledwo parę chwil, ale gdy tylko chłodna jadeitowa rękojeść pewnie leżała w uścisku smoczycy, zamachnęła się mocno, uważając by bolesna część broni nie przywaliła przypadkiem w nią. Kolce jednak zręcznie poleciały w kierunku lewego ramienia Yngwe, ogłaszając swój błyskawiczny cios wyraźnym trzaskiem w powietrzu.
Po wykonaniu tego ataku Dae odcięła przepływ maddary do jadeitowego bicza, skupiając się natychmiastowo na czymś zupełnie innym. Starając się jak najmniej ujawniać swoje zamiary skupiła się na zgromadzeniu odpowiedniej ilości maddary wokół przednich łap Yngwe, które nagle miałyby zostać pochłonięte przez gwałtownie narastający kwarc w jego krystalicznej budowie. Starając się wykonać ten czar jak najszybciej, by nie dać przeciwnikowi czas na zorientowanie się w jej działaniach, skupiła się na twardości tej dwa razy grubszej od łap Yngwe otoczki, która miałaby uniemożliwiać chodzenie, a także na ciężarze kryształu – miał on być znacząco cięższy, niż zwyczajny kwarc tego rozmiaru. To miało z kolei sprawić, że nawet nieznaczne uniesienie się w powietrze sprawiłoby smokowi problem. Unieruchomiony i zbyt ciężki, by się poruszyć, perłowofutry stanowiłby idealną ofiarę.
– Czy tak… Jest git? – dopytała, dysząc nieco. Zdecydowanie czuła skutki aktywnego zużycia maddary, nawet jeżeli nie poruszała się za dużo.

Pryzmatyczny Kolec

Licznik słów: 331
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu

Obrazek
  • Pechowiec
    ••• po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu •••
    Nieparzystołuski
    ••• -1 ST do Mocy i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy •••

    [PEŁNY WYGLĄD]

    [Xeri – #7d55c1]
    [Daenjər – #ffcb67]
    [Mentalki – #a1fffb]
    OSOBOWOŚĆ WIELORAKA: alter Xeri oraz alter Daenjər w jednym ciele
    DWIE PARY OCZU: nasilone migreny, zawroty głowy, dezorientacja

Pryzmatyczny Kolec
Adept Mgieł
Artysta
Adept Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 404
Rejestracja: 07 paź 2023, 21:22
Stado: Mgieł
Płeć: Samiec
Księżyce: 16
Rasa: Górski x Północny Gigant
Opiekun: Zaranna Łuska i Przeświadczenie Dobrobytu
Mistrz: Veir
Partner: Kiedyś się znajdzie

Łąka głazów

Post autor: Pryzmatyczny Kolec »

A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
U: L,W,B,Pł,Skr,Śl,Kż,MP,Prs,A,O,MA,MO: 1
Atuty: Boski Ulubieniec; Niestabilny
....Ach! Bicz, Dobry wybór, bardzo dobry. Wokół ramienia stworzyłem sporawą, prostokątną tarczę, przypominająca tę piechoty ludzkiej. Sama tarcza tym razem przypominała drewnianą z koloru czy kształtu, lecz materiał, jaki tutaj został użyty to twardy diament...
....Lekko się zaskoczyłem, gdy znikł bicz. Jestem ciekaw co chciała zrobić. Chciałem w tym czasie stworzy kolejny atak, aby ją jakkolwiek zaskoczyć. Miałem tkać kolejny twór, lecz gdy nagle moją uwagę przykuło to co pojawiło się wokół moich łapą i zaczęło mnie pochłaniać. Lekko się uśmiechnąłem z zadowoleniem
Ciekawy pomysł. Na pewno rozproszy i chwilę trzeba będzie się z tym bawić. Tak na sam koniec coś, co może się przydać. Jak wiesz mamy mały problem z ludźmi. Oni lubią używać strzał czy armat. Przy tym ostatnim lepiej unikać jak jest możliwość, albo bronic całą swoją mocą i też nie zadziała z wielkim prawdopodobieństwem. – odchrząknąłem cicho. Na samą myśl lekko zaschło mi w gardle. Straszne rzeczy stworzyli ludzie... – Wracając do łuków. Musisz nauczyć się bronic przed strzałami lecącymi od różnych stron. Postaraj się obronić, a na dziś skończymy. – posłałem uśmiech i nie dając wiele czasu do myślenia stworzyłem trzy strzały. Dwie miały uderzyć w prawy bark od strony łopatki, zaś ostatnia tak an zmyłkę z tyłu w lewy część kupra.

Alternatywna Łuska

Licznik słów: 210
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Main Theme | Głos postaci | Wygląd
Boski ulubieniec
Niestabilny: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia – rana ciężka
Thrud
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:3 | A:1
B,L,A,O,Skr,Śl: 1

Discord: @shiro_luxferre
ODPOWIEDZ

Chcesz dołączyć do gry?

Musisz mieć konto, aby pisać posty.

Rejestracja

Nie masz konta? Załóż je, aby do nas dołączyć!
Zapraszamy do wspólnej rozgrywki na naszym forum.
Rozwiń skrzydła i leć z nami!

Zarejestruj się

Logowanie

Wróć do strony głównej