Wyspa na Jeziorze

Owalna wyspa znajdująca się dokładnie na środku Zimnego Jeziora. Dostać się na nią można wyłącznie drogą powietrzną lub wodną. W jej centrum znajduje się rumowisko wraz z górującą nad nim humanoidalną statuą.
.

Rytm Wydm
Piastun Słońca
Nie zjadam uczniów, przysięgam
Piastun Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 913
Rejestracja: 13 sty 2023, 19:07
Stado: Słońca
Płeć: Samiec
Księżyce: 72
Rasa: Morski x Pustynny
Opiekun: Arimara
Mistrz: Skalny Gigant
Partner: Chciałby

Wyspa na Jeziorze

Post autor: Rytm Wydm »

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 4| P: 3| A: 5
U: B,L,Skr,A,O,Śl,Kż,MA,MO: 1| Pł,W,MP: 2| Prs: 3
Atuty: Wierny druh, Nieparzystołuski[A], Mentor, Magiczny śpiew, Wybraniec bogów, Retoryka

OSTATNI POST Z POPRZEDNIEJ STRONY:

– Tak mi się powiedziało na duchy zmarłych smoków, które ponoć czasem można spotkać. I w zasadzie bogowie też o tym wiedzą. Możnaby się któregoś zapytać. – podrapał się skrzydłem po rogach. Choć wiadomo, bogowie mogli odpowiedzieć albo jakoś okrężnie, albo dokładnie tymi samymi słowami.

Wysłuchał oczywiście z cierpliwością wątpliwości smoczycy, odpowiadając jej niepospiesznie.
– Zauważ jednak, że wciąż musisz o swoim wyobrażeniu aktywnie pomyśleć, nie mogąc zapomnieć o żadnym detalu. To, że z doświadczeniem przywołujesz każdą jego właściwość szybciej niż na początku to co innego... Albo po prostu dla ciebie to działa inaczej niż dla mnie, to też możliwe. Wiesz, całe życie byłem tylko sobą i nie mam pojęcia, jak wszystko wygląda z czyjejś innej perspektywy. – Oczywiście z głosu nie dało się usłyszeć docelowego tonu, jaką chciał przybrać piastun, ale z jego pozy łatwo można było wyczytać, że jest jednocześnie trochę zakłopotany i zamyślony.

Zamienił się w słuch i nachylił się w stronę smoczycy, słuchając propozycji jej tworzonej iluzji... jak się okazało, pospolitej rośliny wodnej we wrogim środowisku, ale nie lilii.
Spodobał mu się ten pomysł, i przysłuchując się słowom smoczycy dopytywał się jej o szczegóły, których nie wymieniła na głos (nawet, jeśli o nich pomyślała! W końcu nie siedzi w jej głowie).
– Czy kwiat jest równie ciepły, co jego liść. – mówił cicho. Zamachał ze śmiechu ogonkiem na wymyślony smak kwiatu.
– Jaką rybą, każda smakuje trochę inaczej. I czy glutowaty listek również. – wtrącił znowu, w sumie specjalnie, aby wyzwanie Liliowej było trochę trudniejsze.

Kiedy ujrzał twór uczennicy, nachylił się nad nim, gotowy go ocenić.
– Niech się przyjrzę... – rzekł, ale oczywiście na przyglądaniu się nie skończyło. Zamnkął swe ślepia, napawając się zapachem. Dotknął łagodnie żelatynowy listek, machając kilka razy za sobą ogonkiem z zaciekawienia i kiwając łebkiem z aprobatą. Jeden z płatków kwiatu szturchnął pazurem, a drugi z nich polizał, rozpoznając w nim smak własnego domu. Podniósł swój łeb i skierował wzrok na smoczycę.
– Bardzo ładny twór, i kreatywny. Dobra robota. Też lubię krzyżówkę tematyki wody z piaskiem, sam nawet taką jestem. – podskoczył przednimi łapkami nisko nad ziemię, na szczęście nie depcząc kwiatu.
– Dobrze, teraz mając punkt wyjścia z naszej nauki chciałbym, abyś pokazała mi... cykl życia twego tworu. Jak wyglądałby w pełni zakwitnięty. A może nigdy całkiem nie kwitnie. Co się dzieje po tym, jak wiatr, albo wścibski półmorski piastun skruszy wszystkie jej płatki. – ruszył swoją łapką niebezpiecznie blisko tworu – W jaki sposób rozsiewa się na okoliczne piaski. Może z czasem zmienia kolor, zaczyna emitować światło, albo zdobywa jakieś inne właściwości. Jednocześnie opowiadaj mi o tych przemianach na głos, jakbyś to ty była piastunem i uczyła mnie, ucznia, właśnie o florze nieznanego mi jeszcze świata.

Liliowa Łuska

Licznik słów: 450
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
..... | .... | Muzyka | .... | .....

Piastun: -1 ST do wszystkich akcji wybranego towarzysza Piastuna
.
Nieparzystołuski: -1 ST do Aparycji i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy
.
Retoryka: -2 ST do Perswazji
.
Magiczny śpiew: raz na pojedynek/polowanie i wyprawę/2 razy na polowanie łowcy, odejmuje sukcesy przeciwnika
.
Wybraniec Bogów: raz na tydzień + 1 sukces. Jeśli użyte do A/MA, kara +2 ST

Smok nie potrafi zmieniać wyrazu swojego pyska i tonu fizycznego głosu.
Skorpuś (Skorpion Olbrzymi) (S: 2|W: 1|Z: 1|M: 1|P: 1|A: 1) (B,A,O,Skr,Śl,Kż: 1)
Liliowa Łuska
Adept Słońca
Adept Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 253
Rejestracja: 16 cze 2023, 17:36
Stado: Słońca
Płeć: Samica
Księżyce: 30
Rasa: morski
Opiekun: Mackonur
Mistrz: Rytm Wydm

Wyspa na Jeziorze

Post autor: Liliowa Łuska »

A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
U: B,L,Pł,O,A,W,MA,MO,MP,Kż,Skr,Śl,Prs:1
Atuty: Pechowiec, Szczęściarz, Zaklinacz, Gojenie ran
Pokiwała powoli głową na wzmiankę o duchach. To było ciekawe...może spotka kiedyś jakiegoś ducha? Ciekawe, czy one mają aurę? Och tak, koniecznie musi spotkać jakiegoś!

Mimo zamyślenia, nie traciła skupienia nawet na chwilę i podtrzymywała swój dziwny, lecz ciekawy twór. Wysłuchała tłumaczeń na temat magii Rytmu, które oczywiście, miały sens. Pokiwała głową, bo w końcu...maddara faktycznie była tworem ciekawym, nie do końca poznanym.

Pokiwała głową.
Zarówno kwiat, łodyga, jak i liść mają tę samą temperaturę. Są ciepłe w dotyku – odpowiedziała pewna tego, że nadała takie właściwości, ale w procesie mówienia i tworzenia faktycznie musiała zgubić tę informację. Gdy już dodawała ostatnią właściwość, lekko się zamyśliła i po chwili przywołała ze wspomnień smak łososia i to właśnie taki smak chciała nadać kwiatowi i łodydze, chociaż po chwili namysłu...
Łososiem. Chociaż chwila, czekaj. Nie, niech smakuje słoną szprotką! – powiedziała z rozbawieniem, jednocześnie nadając właśnie takich właściwości smakowym swojemu tworowi, pamiętając o tym, że liść wciąż miał zachować wcześniejszy smak piachu. Rozmowa i tworzenie było trudne, ale nie aż tak, jak już zaczęła pojmować, że jej jaźń może działać na wielu płaszczyznach i tworzenie było tą dominującą, podczas, gdy mówienie, było poboczną, ale równie składną.

Na pochwałę uśmiechnęła się lekko, ciesząc się, że mistrzowi podoba się jej projekt. Ha, no i w sumie jak teraz wspomniał to faktycznie, nie była pewna jakie rasy dokładnie ma w swojej krwi Rytm, ale teraz już była pewna.

Przyszedł czas na kolejny test jej umiejętności i ich rozwój. Pokiwała głową. Obecnie, jej kwiat był w stanie zakwitu, ale niepełnego. Dobrze, podejdzie do tej sprawy trochę od środka, ale chciała opowiedzieć historię, bez zaburzania tego, co już udało jej się wyczarować.
Dobrze więc...mamy kwiat, kwiat który jeszcze nie w pełni zakwitł. Ma delikatne, piaskowe płatki i gdyby ktoś chciał zniszczyć całość, mógłby to zrobić bez problemu... – i jak na zawołanie, pazury mistrza musnęły jeden z płatków, który delikatnym deszczykiem piasku, opadł na ziemię, łącząc się z innymi ziarnkami, prawdziwego piasku. Ta część iluzji zniknęła bezpowrotnie, a w powietrzu na chwilę uwolnił się intensywniejszy zapach morskiej rybki – szprotki.
Jednak gdyby pozwolić mu zakwitnąć... – i tutaj Lilia zaczęła poruszać swoją maddarą sprawiając, że piaskowe płatki stawały się większe, łączyły ze sobą, powodując rozrost kielicha, aż w końcu ukazał się środek kwiatu, w którym jaśniało coś, czego jeszcze nie można było dostrzec. Poblask jednak był wyraźny i rzucał delikatne, opalizujące światło na piaskowe płatki. – Z środka wyskoczyłaby piaskowa szprotka, rozsiewając zarodniki kwiatka dalej! – oznajmiła z rozbawieniem i w tym samym momencie faktycznie ze środka wyskoczyła mała, drobna szprotka – rybka stworzona z piasku. Miała opływowy kształ, posiadała wyraźnie zarysowany łeb i płetwy – grzbietową, piersiową, boczne i ogonową. Jej martwe, piaskowe oczko było niewzruszone, a łuski piasku były lekko opalizujące, dając jej złudzenie prawdziwych łusek ryby. Ta jednak była całkowicie stworzona z piasku i raz, gdy wystarczająco wzbiła się w powietrze, zaczęła się rozpraszać na pojedyncze, opalizujące ziarenka piasku, które rozsypały się po okolicy, w pięknym, holograficznym pokazie. Lilia pozwoliła opalizującym drobinkom zniknąć, oprócz jednej, która upadła między łapami mistrza.
Przekwitnięty kwiat, traci płatki, traci smak, a po jakimś czasie traci również łodygę, pozostawiając wcześniejszy kwiat z samym liściem, gotowym na kolejny sezon kwitnięcia – oznajmiła i dokładnie w momencie, gdy mówiła, piaskowe płatki zaczynały również rozsypywać się na ich oczach, a zaraz potem metalowa łodyga jakby ulegała korozji – stawała się rdzawa, by potem i ona sama rozypała się w pył. Pozostał tylko galaretowaty, czerwony liść, który smakował piachem...
Natomiast z rozsianych wcześniej ziarenek, na wiosnę urosłyby nowe kwiaty. Z takimi samymi właściwościami jak wcześniej kwiat-matka – i tutaj Lilia ponownie wyczarowała najpierw mały, galaretowaty listek, który pojawił się między łapami Rytmu, a następnie zarówno z kwiatu-matki, jak i kwiatu między łapami wyrosła stercząca, jędrna, metalowa łodyga lub łodyżka (bo kwiat między łapami był zdecydowanie mniejszy), a potem z obu można było podziwiać piękny, piaskowy kwiat w jeszcze niepełnym rozkwicie. Oba tworu były lustrzane, jednak zdecydowanie różniły się jednym – wielkością. Główny kwiat sięgał im do piszczeli, natomiast kwiat między łapami mistrza sięgał mu zaledwie kostek.

Rytm Wydm

Licznik słów: 681
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
~ Pechowiec Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
~ Szczęściarz 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (ostatnie użycie: 7.01)
~ Zaklinacz stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną
~ Gojenie Ran raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi innej (ostatnie użycie: xx.xx)
Aiamee (rekin – żarłacz biały)
S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
Pł,A,O,Skr,Śl: 1

Inne: nie może wychodzić na ląd. Ma -1ST do atakowania zranionych przeciwników.

Mowa #C878FF
Fullbody od Duszenia Cierni
Ołtarz Wyniesionych
Starszy Mgieł
Veir Sakralna
Starszy Mgieł
Awatar użytkownika
Posty: 2255
Rejestracja: 20 gru 2020, 3:10
Stado: Mgieł
Płeć: samica
Księżyce: 79
Rasa: Północna x Wężowa
Opiekun: Wybraniec, Valgerd
Mistrz: Burdig
Partner: Gwieździste Niebo

Wyspa na Jeziorze

Post autor: Ołtarz Wyniesionych »

A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
U: B,W,Pł,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Prs: 2| MO,MA: 3
Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Nieugięty; Utalentowany; Furia Niebios
– Opieka? To nazywasz opieką? – Pokręciła głową, mówiąc to do Rytmu Wydm. Te smoki rzeczywiście są ślepe na prawdę. Opieka... wyręczali ich w najprostszych kwestiach, a nie przykładali łapy do najważniejszych kwestii.
– Przede wszystkim nie powinniśmy być im wdzięczni, robią to dla siebie, my jesteśmy co najwyżej efektem ubocznym. Czy to czerpią siłę z posiadania wyznawców, jak niektórzy bogowie, czy po prostu dla zaspokojenia własnego ego. – Odpowiedziała, zatrzymując się. Chciała już wychodzić, ale musiała obronić własnego zdania. W temacie religii nie było zmiłuj się, a Veir poczuła się w pewnym sensie wyzwana.
– Może kiedyś zasługiwali na szacunek, ale już dawno go stracili. Przyglądaj się komu służysz. – Dodała po chwili, pouczając młodego samca. Czy kogoś jeszcze szanowała? Erycala jako handlarza, wymieniającego kamienie szlachetne na uleczenie kalectw. Może Aterala, gdyż jest przynajmniej tajemniczy, rzadko kiedy się ujawnia i czysto teoretycznie patronuje jej stadu. Szkoda tylko, że Veir sama nie zastosowała się do własnej rady, można tutaj więc mówić o swego rodzaju hipokryzji. Bez słowa i zawahania choćby w myślach służyła Wybrańcowi przez kilkanaście księżyców, które były najbardziej istotne dla jej życia. Nie zwracała uwagi na to, że nie był tego godzien i nawet teraz nie mogła przed nikim tego przyznać, nawet przed sobą.
– Poza tym, nie jestem pewna, czy dobrze przekazujesz jej wiedzę. Byłam piastunką dłużej, niż ty stąpałeś po świecie. – Odpowiedziała, nie kryjąc swoich myśli. Veir zazwyczaj była taktowna i każde jej słowo było przemyślane. To co znajdowało się w jej głowie, zostawiała dla siebie. Nie tyczyło się to jednak tematów religii, zwłaszcza, że nadal była zirytowana całą sytuacją z Kammanorem, chociaż uważała, że koniec końców odniosła moralne zwycięstwo w tej rozmowie, skłaniając go do interwencji.

~ Sprawa jest mniej skomplikowana. Jego kruche ego po prostu puściło, gdy skomentowałam jego "wyznawców", którzy szli do jego kapliczki nie dla niego, a po jego magiczny płomień. – Odpowiedziała mentalnie Liliowej Łusce.
~ Bogowie Północy? Silni, warci uwagi, o czynach legendarnych, opowiadanych podczas biesiad. Mało smoczy, pozbawieni wad ras rozumnych, negatywnych emocji. Niemożliwi do pojęcia, tajemniczy, mistyczni. Wiara w nich coś znaczy. Jeżeli chcesz usłyszeć o nich więcej, spotkaj się kiedyś ze mną w Dzikiej Puszczy, a chętnie ci o nich opowiem i zaproponuję herbatę. – Dodała po chwili i postanowiła ponownie obrócić się w kierunku, w który wcześniej zmierzała, szła już kilka kroków, jednak w którymś momencie się zatrzymała.
– Miłej nauki. – Rzuciła im jeszcze, po czym po chwili zniknęła im z oczu, odchodząc do swojej groty, a właściwie legowiska uzdrowiciela. Musiała pozbyć się tego bólu głowy, mimo iż przypominał jej o zwycięstwie nad Kammanorem i sprawienia, że puściły mu nerwy.

Liliowa Łuska, Rytm Wydm

Licznik słów: 440
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Obrazek Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji. Bonus sumuje się do 3 porażek z rzędu.
.
.
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. [Ostanie użycie – 13.09]

Nieugięta
Mdlejąc, smok może wykonać ostatnią akcję, a przeciwnik ma do swojej +4 ST.

Furia Niebios
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika.
Varnil – rosomak albinos
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, O, Skr: 1 | A,Śl: 2 ; Bestiobójca
    Błysk przyszłości: 23.08
.
Mosarba – renifer (niemech.)
Zaprzysięgły Kolec
Adept Ziemi
Adept Ziemi
Awatar użytkownika
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2024, 21:09
Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 9
Rasa: Pustynny x Górski
Opiekun: Bogowie

Wyspa na Jeziorze

Post autor: Zaprzysięgły Kolec »

A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
U: W,B,Pł,L,Prs,Skr,A,O: 1
Szedł przed siebie, trochę ospały, a między szerokimi ziewnięciami przecierał oczy, w których gromadziły się łzy. Definitywnie nie był rannym ptaszkiem - bardziej leniwym borsukiem, który o brzasku przekręcał się na drugi bok. Ahh, jeszcze coś ciągnęło go w karku. Przystanął w miejscu i pokręcił głową na boki, ale zaczęło go boleć chyba jeszcze bardziej. Do stu śniętych ryb. Musiało go przewiać ubiegłego wieczoru, kiedy zgrzał się treningiem, a później postanowił pohasać po szczytach gór za pojedynczymi srokami.

Sam był sobie winien!

Przejdzie mu za kilka dni... na pewno przejdzie. Musi. A jeśli nie to odwiedzi Bealyn... albo Othelę. Albo tę. Jeszcze jedną. Jak jej było...? Ściągnął brwi i wgapił się w trawę pod swoimi stopami, sięgając pamięcią. Chybi... Imbir... Irra... Zapach Goździków. Tak, do niej miałby najbliżej.

Ślad Chmur.

Licznik słów: 130
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Ślad Chmur
Łowca Słońca
Prawdziwy Ptak
Łowca Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 278
Rejestracja: 14 lis 2023, 15:48
Stado: Słońca
Płeć: Samiec
Księżyce: 21
Rasa: Rajski x Drzewny
Opiekun: Wiqru, K'aspikuna
Mistrz: K'aspikuna

Wyspa na Jeziorze

Post autor: Ślad Chmur »

A: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 2| P: 2| A: 1
U: B,L,Pł,A,O,W,MO,MA,MP,Kż,Prs: 1| Skr,Śl: 2
Atuty: Boski ulubieniec, Szczęściarz
    Pora wrócić do giganta, aby zobaczyć czy nie pojawiły się jakieś nowe zbiory – może ktoś z Wolnych też był w międzyczasie u tych kotów? Albo pojawiła się kolejna dawka informacji; niektóre podstawowe teksty wyraźnie były tam później niż reszta, więc w jakimś stopniu dalej jest używany.
    Kiedy wylądowałem, dostrzegłem jakiegoś smoka. A dokładniej malca, samotne pisklę. Co ono tu robiło? Do tego najwidoczniej coś było mu nie tak.
    —
Um, wszystko w porządku? — zagadałem podchodząc nieco. Gdyby się odwrócił, zobaczyłby nietypowy malunek na moim pysku, przypominając oczy sowy (może poprawi mu humor). — Potrzebujesz pomocy Uzdrowiciela? Mogę zawołać jakiegoś — dodałem po chwili.

Dion

Licznik słów: 112
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski Ulubieniec
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie
Następne użycie: 24.04.2024


Żubrochmur (żywiołak powietrza żubr)
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
U: B,L,MO,MA Skr,Śl: 1
Zaprzysięgły Kolec
Adept Ziemi
Adept Ziemi
Awatar użytkownika
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2024, 21:09
Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 9
Rasa: Pustynny x Górski
Opiekun: Bogowie

Wyspa na Jeziorze

Post autor: Zaprzysięgły Kolec »

A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
U: W,B,Pł,L,Prs,Skr,A,O: 1
Przystanął w półkroku i, z uniesioną nad ziemią prawą łapą, odwrócił się. Nie znam Cię. Myśl była pierwszą i najgłośniejszą ze wszystkich innych, które pojawiły się później.
To... Ty wyglądasz, jakbyś potrzebował pomocy. Masz... – co ma, no co? Nie był w stanie się nawet porządnie wysłowić, bo i nie wiedział, jak dokładnie powinien opisać to, co miał właśnie przed oczami.
Masz jakiegoś kleksa na gębie. O tutaj. – Wyciągnął aż dłoń i zakręcił pazurem w powietrzu, mniej-więcej zarysowując obszar szkaradztwa. – To chyba nie jest ptasie, co? Nie narobił na Ciebie żaden bocian jak leciałeś?

Boże. Słodka Nenyo. To było pierwsze, co przyszło mu do tej małej makówki, ale nie ważne jak długo się wzbraniał przed wypowiedzeniem tego na głos, i tak wyszło.

Ślad Chmur.

Licznik słów: 128
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Ślad Chmur
Łowca Słońca
Prawdziwy Ptak
Łowca Słońca
Awatar użytkownika
Posty: 278
Rejestracja: 14 lis 2023, 15:48
Stado: Słońca
Płeć: Samiec
Księżyce: 21
Rasa: Rajski x Drzewny
Opiekun: Wiqru, K'aspikuna
Mistrz: K'aspikuna

Wyspa na Jeziorze

Post autor: Ślad Chmur »

A: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 2| P: 2| A: 1
U: B,L,Pł,A,O,W,MO,MA,MP,Kż,Prs: 1| Skr,Śl: 2
Atuty: Boski ulubieniec, Szczęściarz
    Chwila... co? Patrzyłem jak wymachuje tą łapą, jak coś tam gada, ale dopiero po chwili zrozumiałem co miał na myśli. Że ten malunek? Naprawdę uważał go za paskudnego!? Ugh. Młodzież Wolnych nie ma w ogóle gustu!
    —
Nie, to nie jest żaden kleks, ani coś ptasiego. To malunek, zrobiony farbami — wyjaśniłem prosto, a przynajmniej tak mi się wydaje. — Oznacza on... jak to było...Ah! Soka! Czyli widzieć. Tyle o nim wiem. Mi nie przeszkadza i uważam że jest ładny. No, a teraz twoja kolej – czy coś ci się stało? — zapytałem i zmrużyłem oczy. Teraz zachowywał się lepiej niż poprzednio, ale może mógł się skupić na czymś innym? Albo ból i tak za chwilę powróci.

Dion

Licznik słów: 122
Link:
BBcode:
Ukryj linki do postu
Pokaż linki do postu
Boski Ulubieniec
Szczęściarz
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie
Następne użycie: 24.04.2024


Żubrochmur (żywiołak powietrza żubr)
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
U: B,L,MO,MA Skr,Śl: 1
ODPOWIEDZ

Chcesz dołączyć do gry?

Musisz mieć konto, aby pisać posty.

Rejestracja

Nie masz konta? Załóż je, aby do nas dołączyć!
Zapraszamy do wspólnej rozgrywki na naszym forum.
Rozwiń skrzydła i leć z nami!

Zarejestruj się

Logowanie

Wróć do strony głównej